Galaxy właśnie obniżył szanse na przyjęcie Ustawy o Klarowności do 50/50.
I spadają.
Ustawa, która miała poparcie obu stron, wsparcie prezydenta i całą branżę zmobilizowaną za nią, teraz jest loterią.
Oto jak szybko to się zmieniło.
Dwa tygodnie temu: Lummis potwierdził poparcie obu stron i prezydenta.
W zeszłym tygodniu: Moreno ustalił twardy termin na koniec maja.
W tym tygodniu: Prace nad projektem przesunęły się z kwietnia na połowę maja.
Dziś: Galaxy mówi 50% i szanse idą w złym kierunku.
Oto przeszkoda, która wciąż stoi między kryptowalutami a prawem, na które czekały od dekady.
Zasady dotyczące zysków z stablecoinów. Nie rozwiązane.
Postanowienia DeFi. Kontrowersyjne.
Wewnętrzne nieporozumienia wśród Republikanów. Aktywne.
A to zanim wejdziemy w proceduralną górę:
Przechodzenie przez komisję. 60 głosów w Senacie. Fuzja międzykomisji. Zgoda Izby. Podpis prezydenta.
Pięć bram. Każda z nich to potencjalna rzeźnia.
Wszystko to w oknie, które teraz mierzy się w tygodniach.
Oto liczba, która powinna skupić każdego głosującego w kryptowalutach, lobbystę i założyciela:
Jeśli ta ustawa przegapi swoje okno
Niektórzy ustawodawcy ostrzegają, że następna okazja na ustawę dotyczącą struktury rynku kryptowalut może się zdarzyć w 2030 roku.
2030.
Cztery lata działania w tej samej szarej strefie prawnej, która zabiła firmy, wypchnęła talenty za granicę i przekazała Europie i Azji klarowność regulacyjną, która przyciąga kapitał instytucjonalny.
Ustawa o Klarowności nie umarła w opozycji.
Umiera w procesie.
W harmonogramie komisji. W sporach dotyczących poprawek. W cichej tarci Senatu, który ma za dużo do zrobienia i za mało czasu.
W ten sposób historyczne ustawodawstwo upada.
Nie przez dramatyczne głosowanie.
Przez termin, który mija, podczas gdy wszyscy wciąż negocjują.
Okno jest otwarte.
Ale zamyka się z prędkością, której branża jeszcze w pełni nie wyceniła.
#ClarityAct #Crypto #Bitcoin #CryptoLaw #Senate