Projekty na łańcuchu, które warto obserwować: Sol łańcuch na powrocie, troll atakuje 1 milion +, co prowadzi do odbicia starych monet + $useless, na BSC cisza, dawno nie wchodziłem w meme, stawiam na odbicie Sol 1. $asteroid czekam około tydzień, zanim wejdę 2. $freedom trzymam pozycję, stawiając na odbicie 3. $troll zobaczę, kiedy będzie moment na odbicie
Drugorzędne monety do obserwacji: Stawiam na wielokrotne odbicie + loteria
Giełda: około 8.2, ograniczona przestrzeń powyżej, obserwuję sytuację przez kilka dni w Chinach
Podsumowanie: 1. Gra na powrocie trolla na łańcuchu + zakład na odbicie BSC + narracja Spacex 2. Drugorzędne stawianie na wielokrotne odbicie + loteria 3. $BTC jako bezpieczna przystań (nie łap za ostatnią monetę + obserwacja Chin) 4. Czekam na układ w rynku niedźwiedzia
Kiedy inwestorzy detaliczni naprawdę zaczęli pełnić rolę "przyjmujących"?
To nie stało się nagle w jakimś roku, ale powoli prawo do wyceny przesuwało się z rynku publicznego do etapu finansowania.
Najwcześniej, jak ta ekipa E, cena ICO wynosiła 0,31 USD, a na rynku wtórnym ledwo przekraczała 0,4 USD, różnica między rynkiem pierwotnym a wtórnym praktycznie nie istniała. Nawet jeśli przegapiłeś najwcześniejszą rundę, koszt nie był zbyt duży, a późniejsza przestrzeń do wzrostu pozostawała w pełni otwarta dla rynku. W latach 2018–2020, na przykład przy SOL, zaczęły pojawiać się wyraźne różnice w kosztach, runda seedowa 0,04 USD, a na rynku wtórnym najniższa cena to 0,5 USD, czyli różnica dziesięciokrotna, ale problem polegał na tym, że narracja i wzrost nie były jeszcze wyczerpane, a rynek był gotowy dalej podnosić wycenę. Dlatego inwestorzy detaliczni, choć wchodzili drożej, wciąż mogli korzystać z późniejszych wzrostów.
Prawdziwe zmiany zaczęły się po 2020 roku, nie dlatego, że projekty stały się gorsze, ale zmieniła się strategia. Rundy finansowania stały się bardziej różnorodne, wycena była ciągle przestawiana do przodu, a cena była już "zaplanowana" przed wejściem na rynek. Projekty takie jak OP, STRK, w istocie już nie odkrywały ceny na rynku, ale realizowały wcześniej ustaloną cenę, a w fazie prywatnej FDV tylko rosło, w momencie wejścia na rynek wtórny nie dostawali przestrzeni, a już wyczerpaną wycenę. To, co widzisz w wzrostach i spadkach, to tylko wahania, prawdziwy zysk został podzielony na etapie, którego nie widać.
W ten sposób struktura się całkowicie zmieniła: wcześniej runda pierwotna była tańsza, a rynek wtórny razem budował dużą „ciastko”, teraz runda pierwotna ustala cenę, a rynek wtórny odpowiada za płynność. Później niski obrót i wysoka FDV stały się standardem, ceny łatwiej były podnoszone i sprzedawane, a airdropy stały się mechanizmem uspokajającym, podczas gdy TGE coraz bardziej przypomina punkt uwolnienia płynności, a nie punkt startowy.
Dlatego problem nie polega na tym, że inwestorzy detaliczni stali się słabsi, ale na tym, że przestrzeń do wzrostu przestała być dostępna na rynku publicznym. Jeśli nadal używasz starej logiki "trzymać i czekać na rynek byka" w tej nowej strukturze, to z dużym prawdopodobieństwem pożerasz siebie w wysokiej wycenie. Ci, którzy nadal mogą zarabiać pieniądze, w istocie robią coś zupełnie innego: monitorują rytm, obserwują odblokowania, szukają okienka płynności, najpierw myślą o wyjściu, a potem decydują o wejściu. Mówiąc wprost, ten rynek przeszedł z rywalizacji na wzrok na rywalizację, kto lepiej rozumie tę grę z podziałem.