📅19 maja Dzisiaj nową monetę zest wszyscy już odebrali, co? Sprzedałem za 58u, jest ktoś, kto sprzedał wyżej?😭
Wczoraj wieczorem ponownie przeanalizowałem mechanizm dowodzenia przypisania w OpenLedger i największe wrażenie, jakie odniosłem, to: wizja jest piękna, ale rzeczywistość jest powoli podkopywana przez AI w czarnej skrzynce.
Szczerze mówiąc, na początku bardzo podobała mi się ta narracja. Użycie blockchaina do śledzenia danych, inteligentne kontrakty automatycznie dzielące zyski, sprawiające, że każdy zbiór danych treningowych, każdy wkład użytkownika może być spieniężony, doskonale rozwiązuje problem długoterminowego „wzięcia danych za darmo” w branży AI. Kiedyś myślałem, że to najbardziej realna ścieżka do potwierdzania danych AI.
Jednak im głębiej analizuję podstawową logikę, tym bardziej dostrzegam, że kluczowe luki są nieuniknione. Samo oficjalne źródło przyznaje, że AI może jedynie dokonać nieprecyzyjnych osądów. Duże modele to czarna skrzynka, nikt nie jest w stanie precyzyjnie określić, z jakiej części danych treningowych pochodzi końcowy wynik. To prowadzi do śmiertelnego problemu: brak precyzyjnego przypisania oznacza, że tradycyjne agencje praw autorskich i wysokiej jakości zbiory danych w ogóle nie odważą się wejść na rynek. Nieprecyzyjne śledzenie w zasadzie jest nieważne na płaszczyźnie komercyjnej i prawnej.
Ponadto uważam, że projekt ma bardzo nielogiczny mechanizm. Projekt wymaga, aby każda rozmowa AI, każde rozumowanie były na bieżąco zapisywane na blockchainie, co wiąże się z kosztami Gas. My, zwykli użytkownicy, prowadząc codzienne rozmowy, wnosimy niską wartość, ale musimy nieustannie ponosić koszty związane z blockchainem, co psuje doświadczenie i całkowicie brak motywacji do pozostania. A prawdziwie cenne profesjonalne transakcje danych nie potrzebują tak częstego dzielenia się zyskami, co prowadzi do całkowitego rozłam w mechanizmie, a jego realizacja jest bardzo niezręczna.
Co gorsza, mamy do czynienia z błędnym kołem. Brak wysokiej jakości danych prowadzi do braku rzeczywistych scenariuszy zastosowania, a brak rzeczywistych przypadków zysków nie przyciąga współtwórców, a wczesne zachęty w postaci airdropów prowadzą do sytuacji, w której złe monety wypierają dobre, co oznacza, że wysoka wartość wkładu jest niedoceniana, a niska wartość czerpie zyski, co bezpośrednio podważa zaufanie rynku.
Chociaż zespół projektu ciągle coś robi, aktualizuje główną sieć, optymalizuje protokoły płatności, redukuje koszty przechowywania, to z mojego punktu widzenia jest to tylko doraźne rozwiązanie. Dopóki problem czarnej skrzynki AI nie zostanie rozwiązany, precyzja przypisania nigdy nie osiągnie standardów komercyjnych.
Nadal wierzę, że potwierdzanie danych AI to przyszłość, ale obecna ścieżka OpenLedger jest naprawdę trudna. Na obecnym etapie będę tylko obserwować, nie zamierzam nagle inwestować z dużym ryzykiem. #openledger $OPEN @OpenLedger
Pułapka tokenów za systemem prowizji: czyje zyski tracą na wartości?
Pixels wprowadziło funkcję prowizji dla twórców, a wieść o tym błyskawicznie rozeszła się w grupie. Ktoś powiedział: „Projekt w końcu zaczyna doceniać wspólne budowanie ekosystemu”, ktoś inny wyciągnął kalkulator, licząc prowizję od 3% do 7%, uważając, że może zarobić. Niektórzy już zaczęli zapraszać znajomych w mediach społecznościowych, by zdobyć uwagę. Sam również chciałem podążyć za trendem i udostępnić to, ale przez przypadek wszedłem do oficjalnej dokumentacji pomocy i im dłużej czytałem, tym bardziej czułem, że coś jest nie tak. Najpierw krótko wyjaśnię, jak działa ta funkcjonalność. Gracze w grze używają $PIXEL do zakupu przedmiotów, VIP-ów i aktywów, wprowadzając unikalny kod twórcy, co pozwala im od razu cieszyć się 5% zniżką. Twórca, w zależności od poziomu konta, może otrzymać prowizję w wysokości od 3% do 7%, wszystko rozliczane w PIXEL. W przypadku ogólnego testu i oficjalnych współpracujących deweloperów, stała prowizja wynosi 5%. Rzucając okiem, gracze oszczędzają pieniądze, twórcy mają dochody, a projekt nie wydaje ani grosza na dodatkowych promotorów. Idealnie, prawda?
🔥XAUT.TREE.BARD trzy pakiety bazowe właśnie wystartowały, łącznie 8.37U, po odliczeniu kosztów akurat wystarczy na kolację w firmowej stołówce z wieprzowiną.
Jeszcze nie skończyłem obiadu w stołówce, a już wyciągnąłem telefon i zalogowałem się do @Pixels . To nie tak, że chcę się zwinąć, ale jak nie zbiorę plonów, to te w polu przejdą najlepszy czas sprzedaży. Kolega przechodząc rzucił okiem i powiedział: „Jak grasz w grę, to jakbyś się meldował do pracy?”
Zdziwiłem się na chwilę, bo faktycznie tak to wygląda.
Na początku grania w Pixels naprawdę to było interesujące. Uprawy, zadania, zbieranie zasobów, powoli się uczyłem. Później nie wiem od którego dnia, zacząłem dostrzegać, że za każdym razem, gdy loguję się, liczę: o której te plony będą gotowe? Czy zdążę na następną rundę? Czy może najpierw nawozić, żeby skorzystać z okna wysokich cen?
To nie tak, że się zmieniłem, to gra zmusza mnie do zmiany. Tempo odświeżania zasobów w Pixels jest jak niewidzialna batuta - znikniesz na zbyt długo, zyski maleją; wrócisz za często, zasoby się nie odświeżą. Żeby nie stracić, musisz logować się w tym optymalnym oknie. Nie ma popupów, które cię ponaglają, ale sam siebie ponaglasz.
Problem polega na tym, że ten „czasowy trening” działa tylko wtedy, gdy zyski są warte zachodu. W ciągu ostatniego roku $PIXEL spadło prawie o siedemdziesiąt procent, zaczynam wątpić, co tak naprawdę robię. Jeszcze bardziej mnie irytuje to, że gracze VIP mogą za drobne pieniądze ominąć ten rytm - regeneracja energii jest szybka, więcej zadań, teleportacja oszczędza czas. Oni jadą szybkim pociągiem, a ja idę z łopatą przez górskie ścieżki, ale jedziemy tym samym pociągiem.
Teraz za każdym razem, gdy otwieram grę, waham się na ekranie logowania przez kilka sekund: czy po tej rundzie zbiorów zarobiłem, czy straciłem? Kiedy „strach przed małym zyskiem” zamienia się w „kontynuowanie gry to większa strata”, to to pole, które kiedyś ustawiało mi budzik, zostaje tylko polem. #pixel
Jedzenie ostygło, gra się zamknęła. Jutro podczas przerwy na lunch, może lepiej pospać chwilę.
🔥Czas to najcenniejsza waluta w Pixels, tylko nikt nie chce tego przyznać.
Wczoraj skończyłem pracę wcześniej, usiadłem na kanapie i znowu wszedłem do Pixels. Zasiałem kilka działek, zrobiłem codzienne zadania, wyczerpałem energię, tablica z zadaniami szara, wszystko, co mogłem, już zrobiłem. Wgapiałem się w ekran, patrząc na czas online w prawym górnym rogu — dwie godziny siedemnaście minut. I potem nic. To nie tak, że nie chciałem grać dalej, po prostu gra nie pozwalała mi na to. To uczucie jest dość dziwne. Masz jeszcze energię, masz czas, ale system mówi ci: dzisiaj koniec. Wyłączyłem grę, a w mojej głowie pojawiła się jedna myśl — w Pixels mój czas wydaje się nie być mój.
📅25 kwietnia 🔥Szok! Liczba użytkowników Alpha spadła o 35%, zostało mniej niż 66 tysięcy. Binance ciągle wprowadza nowe pomysły w rywalizacji Alpha, od nagród w formie schodków po mnożniki, żeby zachęcić ludzi do wcześniejszego grania, ale wygląda na to, że użytkownicy nie kupują tego. W obliczu niskich nagród i ograniczonej liczby miejsc, żadne triki nie przyniosą rezultatu, lepiej już się zająć Pixels, które są bardziej konkretne.
Wczoraj wieczorem natknąłem się na nowy system Kodów Twórcy w Pixels. Twórcy zapraszają ludzi do wydawania pieniędzy w zamian za prowizję, a gracze używają kodów, by uzyskać 5% zniżki. Oficjalnie mówią, że to wygrana dla obu stron, ale ja patrzyłem na ekran przez dłuższy czas i miałem złe przeczucie.
Mówiąc wprost, ten system generuje „popyt” na PIXEL nie dlatego, że gracze uważają grę za fajną i sami doładowują, lecz dlatego, że twórcy chcą zarobić prowizję i wymyślają sposoby, by zmusić cię do wydawania. To nie jest nic innego jak sprzedaż przez influencerów, a tokeny, które są oparte na tym, brzmią po prostu pusto.
Ponadto prowizje są wypłacane wyłącznie w PIXEL, bez stabilnej waluty jako zabezpieczenia. Teraz, gdy pracujesz przez miesiąc na sprzedaży, zarabiasz masę PIXEL, a potem cena tokena spada o 20%, co sprawia, że twoje zyski po prostu się kurczą. Nie wspominając o 9118 milionach tokenów, które zostaną odblokowane 19 maja, co stanowi 11,8% całkowitej podaży, o wartości blisko 500 tysięcy dolarów. Gdy ta wielka armata zacznie strzelać, twoje małe zyski z handlu nic nie znaczą.
Skupiam się na jednej rzeczy: jeśli cena tokena nadal będzie spadać, czy aktywność sprzedaży w systemie prowizji również nie runie? Jeśli twórcy odkryją, że po miesiącu pracy ich PIXEL stają się coraz mniej warte, kto jeszcze będzie chciał to robić?
Pamiętasz, co się stało z ROBO? Bez względu na to, jak duży był pul nagród, na końcu zawsze zarabiali tylko ci na górze, a reszta to tylko statyści. Pixels zmieniły „wspinaczkę na rankingi” na „podwyższanie proporcji prowizji”, co wydaje się, że obniża próg, ale logika pozostaje ta sama - brak przejrzystości, a przeciętny człowiek nie ma szans na zysk.
Nie twierdzę, że ten system na pewno nie zadziała. Ale gdybyś mnie zapytał, powiedziałbym: najpierw ustabilizuj cenę tokena i rozwiąż problem z presją sprzedaży, a potem rozmawiaj o prowizjach za polecanie. W przeciwnym razie to tylko tanie statystowanie. Kto chce biegać, niech biega, ja sobie odpocznę. @Pixels #pixel $PIXEL
📅22 kwietnia 🔥Wczoraj ostro inwestowałem, dziś nie ma czasu na airdropy. Wczoraj po zgarnięciu dwóch airdropów dużo osób odeszło, bardzo perfekcyjne rozstanie, liczba Alpha znów spadła poniżej 90 tysięcy. Nowy projekt CHIP wczoraj wystartował z konkursem handlowym, uczciwy sprzedawca, z gwarancją, można zarobić. 👉点我报名
Dziś mam czas, pogadajmy o Pixels, właśnie przejrzałem aktywa w Pixels, po obliczeniu prowizji za wypłatę, zamurowało mnie na chwilę.
Kiedyś bez inwestycji również dało się grać, codziennie logując się na ścięcie drzew i kopanie kryptowalut, wolno, ale przynajmniej była nadzieja. A teraz? Bez wydania 10 dolców na VIP-a miesięcznie, nie ma szans na dotknięcie tablicy z zadaniami. Próbowałem tydzień w trybie darmowym, materiały, które wcześniej można było wyfarmić, albo wydajność spadła o połowę, albo od razu zostały zablokowane. Oficjalnie mówią „skupiamy się na użytkownikach o wysokiej wartości”, co w ludzkim języku znaczy: darmowi gracze mogą odejść.
Jeszcze ciekawsza jest ta „automatyczna stawka”. Brzmi zachęcająco, prawda? Tokeny automatycznie stawiają, zarabiasz na leżąco. Okazało się, że jak tylko pieniądze wejdą do gry, są zablokowane w kontrakcie, chcesz wypłacić? Najpierw zapłać 8% prowizji. Obliczyłem, że roczna stopa zwrotu z stawki to około 5%, a wypłata pochłania 8%, co oznacza, że musisz trzymać przez dwa lata, aby odzyskać inwestycję. A po dwóch latach, czy cena tokena nadal będzie istniała, kto to wie?
A ten vPIXEL, niby bez prowizji, ale nie można go wypłacić, można tylko wydawać w ekosystemie. Najgorsze jest to, że ten sam przedmiot, kupując za PIXEL 100, za vPIXEL kosztuje 120. Przyjaciel powiedział mi: to nie jest przypadkiem jak kurs wymiany na lotnisku? Oficjalnie zdzierają opłaty w niewidoczny sposób.
Najlepsze są nagrody algorytmiczne. Oficjalnie mówią, że używają danych do identyfikacji aktywnych użytkowników, aby celowo rozdawać tokeny. Przejrzałem swoje zapiski - im częściej wypłacam, tym mniej nagród; powstrzymałem się od wypłat przez dwa miesiące, a zyski wzrosły o 30%. Co to jest za nagroda? To tresura. Zmuszają cię do płacenia VIP-em, blokują płynność za pomocą automatycznej stawki, kradną w sposób podwójnych kursów, a potem nagradzają „posłusznych” ludzi algorytmem.
Zostają nie użytkownicy o wysokiej wartości, a użytkownicy o wysokiej posłuszeństwie.
Liczyłem przez chwilę, zostawiłem tylko 500 PIXEL jako obserwację, resztę wypłaciłem. Prowizja rzeczywiście boli, ale lepiej to niż stopniowe wpadanie w pułapkę, a na końcu stawanie w martwym punkcie. Masz rację? @Pixels #pixel $PIXEL
Zauważyłem, że Pixels cicho ogranicza moją prędkość stawania się lepszym i silniejszym.
Wczoraj znów grałem do jednej w nocy. To nie tak, że chcę to robić na siłę, ale ostatnio nagle wkręciłem się w grę. Wcześniej grałem raczej na luzie, codziennie logując się, żeby posadzić trochę roślin, wykonać kilka zadań, zebrać plony i potem wylogować się, jakbym odstawiał rutynowe zadania. Ale w zeszłym tygodniu jeden gość w gildii pokazał swoje postępy, a ja zdałem sobie sprawę, że zostałem daleko w tyle. Postanowiłem więc wziąć to na poważnie, spróbować poświęcić więcej czasu i zobaczyć, czy mogę w krótkim czasie podnieść swoje osiągnięcia. Wkrótce zdałem sobie sprawę, że coś jest nie tak. To nie tak, że nie staram się wystarczająco, ani że mam wolne ręce, ale to, co mogę zrobić, jest po prostu ograniczone. Gdy wyczerpie się energia, to koniec, a po wykonaniu zadań, nie ma już co robić; niektóre zasoby można zdobyć tylko w ograniczonej ilości dziennie, a w niektóre obszary można wchodzić tylko kilka razy dziennie. Po zrealizowaniu tego, co mogłem, mogę jedynie czekać - można zająć się czymś innym, ale ogólna prędkość postępu, trudno będzie zwiększyć.
🔥Pixels wydaje się próbować przekształcić „relacje międzyludzkie” w rodzaj środków produkcji
W weekend wieczorem, nie miałem nic do roboty, więc znowu wszedłem do Pixels. Posadziłem kilka roślin, przeszedłem dwie mapy, zrobiłem codzienne zadania, nagle poczułem się trochę znudzony. To nie tak, że gra nie ma treści, chodzi o to uczucie pustki, gdy się samemu zapierdziela. Wiesz, wcześniej miałem taki okres, że celowo w grze nie wchodziłem w interakcje z nikim. Nie dodawałem do znajomych, nie pisałem prywatnych wiadomości, nie szukałem ludzi do drużyny, nie zadawałem pytań na czacie. To było jak gra jednoosobowa, sam sadziłem rośliny, biegałem po mapie, robiłem zadania, nikogo nie obchodziłem. Chcę zobaczyć, czy w „całkowicie niezależnym” stanie, ta gra da się jeszcze ograć.
📅21 kwietnia OpenGradient (OPG) TGE. - Czas: dzisiaj od 17:00 do 19:00 - Kolor projektu: tor AI, cena wyjściowa w pobliżu 0,162, FDV około 160 milionów dolarów. Dzisiaj wróciło wielu ludzi, liczba uczestników znowu zbliża się do 90 tysięcy, propozycje na punkty: - PRL: zostały tylko ostatnie 2-3 dni okna, uważać, żeby nie zostać przyciśniętym (duża zmienność). - GENIUS: pozostało ponad 20 dni, odpowiednie dla graczy o spokojnym podejściu, aby powoli korzystać.
Wracając do sedna, rano w toalecie, zauważyłem, że Pixels oficjalnie opublikowało wpis, mówiąc, że większość tokenów GameFi wejdzie w śmiercionośną pętlę „spekulacja→wydanie→inflacja→sprzedaż→śmierć społeczności”, a PIXEL to łamie, ponieważ ma „rzeczywiste zastosowanie”.
Patrzyłem na ekran przez dwie sekundy, ledwo utrzymałem telefon.
Oficjalnie „rzeczywiste zastosowanie” napisane jest całkiem jasno: zapewnić zachęty dla Pixels i studiów korzystających z Stacked. Tłumacząc na ludzki język — podstawowym zastosowaniem PIXEL jest być wydawanym jako nagroda.
Problem nigdy nie dotyczy tego „jak wydawać”, ale co się dzieje z tymi monetami po ich wydaniu?
Gracze, którzy otrzymują PIXEL, mają trzy opcje: sprzedać, stakować lub wymienić na vPIXEL. Pierwsze dwie opcje to w zasadzie zrealizowanie zysku lub opóźnione zrealizowanie zysku, tylko wymiana na vPIXEL liczy się jako prawdziwe wydanie.
Pytanie brzmi: ile osób naprawdę dokonuje wymiany?
Oficjalnie nigdy nie opublikowano proporcji wymiany PIXEL na vPIXEL. Najnowsze dane, które mogę znaleźć, pochodzą z końca 2024 roku: na każde 100 wydanych PIXEL, gracze wydają tylko 50. Połowa trafia na rynek lub ginie w niebycie. To już było ponad rok temu, teraz vPIXEL wprowadza „brak opłat za zachęcanie do wydawania”, a jaka jest rzeczywista stopa konwersji? Nikt nie wie, a oficjalnie już się o tym nie mówi.
Uważam, że brak ujawnienia danych jest odpowiedzią samą w sobie.
Jeśli większość PIXEL ostatecznie trafia na rynek wtórny do sprzedaży, to czym różni się to od innych upadających GameFi? To tylko dodatkowa opcja „można wymienić na vPIXEL”, ale ilu ludzi naprawdę z tego korzysta, to całkowita czarna skrzynka.
Nie mówię, że PIXEL nie ma zastosowania. Rzeczywiście można kupić skórki, kupić przyspieszenie. Ale problem nigdy nie dotyczy „czy jest”, a „ile osób naprawdę korzysta”. Projekt, który nie boi się ujawnienia podstawowych danych ekonomicznych, na jakiej podstawie twierdzi, że złamał spiralę śmierci?
Zaciągnąłem spodnie, nie chce mi się już patrzeć. Poczekam, aż pewnego dnia ujawni wskaźnik wymiany, wtedy porozmawiamy. @Pixels #pixel $PIXEL
🔥Starannie zaprojektowana ‘stabilność’, czy to naprawdę chroni interesy graczy, czy to pułapka dla projektodawców?
W sobotnie popołudnie, na zewnątrz padał drobny deszcz, a ja siedziałem na kanapie przeglądając rynek transakcyjny Pixels. Mój wasabi wisiał na rynku przez dwa dni i nie sprzedał się, a cena spadła o kilka punktów procentowych. Szczerze mówiąc, już się przyzwyczaiłem, ta rzecz ostatnio ciągle spada w trendzie bocznym, nie boli i nie swędzi, ale po prostu powoli się osuwa w dół. Patrzyłem na tę krzywą cenową przez długi czas i nagle poczułem, że coś jest nie tak. Nie to, że spada mocno, wręcz przeciwnie — spada za ‘wygodnie’. Bez wodospadów, bez paniki sprzedażowej, bez tego przyspieszonego bicia serca podczas wyprzedaży. To jak gotowanie żaby w letniej wodzie, codziennie spada trochę, aż nie chce Ci się tym przejmować.
📅20 kwietnia 🔥Dziś po południu, wracając do domu metrem, przeglądałem przypadkowo Binance Square, gdy nagle natknąłem się na artykuł, który wydawał mi się znajomy. Po dokładniejszym przyjrzeniu się, pomyślałem: „Czyż to nie jest to, co napisałem przedwczoraj?” Zostałem zacytowany przez jednego starszego pana dosłownie, poczułem się niezwykle zaszczycony, trafiłem na to przez przypadek, dziękuję za miłość, życzę ci sukcesów w szkole 😂
Wracając do tematu, Pixels ostatnio przeprowadziło kilka aktualizacji kontraktów, nie ogłaszając tego, i niewiele osób o tym dyskutuje. Ale podążając za kilkoma adresami, odkryłem przerażającą prawdę — my, którzy codziennie uprawiamy ziemię, jesteśmy wykorzystywani jako „baterie czasowe”.
Myślisz, że grasz w grę, a tak naprawdę system Pixels gra w ciebie.
Znam jednego starszego gościa, który logował się do Pixels przez ponad czterdzieści dni, nocami wykonując zadania, komponując receptury, zdobywając reputację. Powiedział mi: „Teraz idziesz, czyż to nie marnowanie czasu?” Odpowiedziałem: „Wiesz, gdzie poszły twoje ‚czasy’? Na blockchainie wszystko jest jasne — każda godzina, którą inwestujesz, zapewnia płynność dla wyjścia wczesnych inwestorów.”
To nie jest żart. Śledziłem kilka tzw. „kluczowych współpracowników” w ich portfelach, w ciągu dnia krzycząc na Discordzie „długoterminowość”, „budujmy wspólnie wszechświat pixelowy”, a wieczorem zapisy na blockchainie pokazują, że potajemnie przenoszą PIXEL do giełdy przez szereg małych adresów. Ty nadal jesteś poruszony, a oni już liczą pieniądze.
Jeszcze bardziej zaskakujące jest to zaprojektowanie „utopijnych kosztów”. Ziemia, poziomy, narzędzia, sieci gildii — co możesz zabrać ze sobą? Sprzedaż ziemi oznacza utratę tożsamości, a jeśli nie sprzedasz, musisz codziennie utrzymywać. Myślisz, że się „osiadłeś”, a tak naprawdę projekt Pixels zbudował dla ciebie niewidzialny labirynt bez wyjścia. Im dalej wchodzisz, tym trudniej wrócić.
Najbardziej ironiczne jest otoczenie społeczne, pełne „wiary”, „wspólnego budowania”, „metawersum”, szczerze mówiąc, również byłem poruszony, myśląc, że wszyscy razem robią coś innego. Ale teraz jestem świadomy — to nie utopia, to starannie zaplanowany oboz koncentracyjny uwagi. Każde twoje kliknięcie opłaca czyjeś wyjście.
Dlatego moja strategia się zmieniła: nie angażować się emocjonalnie w Pixels. To tylko narzędzie do arbitrażu, gdy emocje opadają, łap okazje, a kiedy KOL zaczynają zbiorowo promować „pixelową narrację”, powinieneś oddać swoje żetony z powrotem im. @Pixels #pixel $PIXEL