Rezerwa Federalna przeprowadziła 16 miliardów dolarów overnight repo, ale najpierw podsumowanie: w krótkim okresie niewiele to zmienia, w średnim warto zwrócić na to uwagę.
Z perspektywy mechanizmu, overnight repo to „dzisiaj daj, jutro odbierz”, tylko tymczasowo dofinansowuje system bankowy, i nie wpłynie bezpośrednio na rynki ryzyka, więc nie oczekuj, że natychmiast podtrzyma to giełdę lub rynek kryptowalut, wpływ na krótkoterminową płynność rynku jest bardzo ograniczony.
Jednak jeśli spojrzymy na to w dłuższym okresie, sytuacja nie jest już taka prosta. Na początku grudnia przeprowadzono już jedną operację overnight repo na kwotę 13,5 miliarda dolarów, a teraz znów to robimy, ciągłe korzystanie z tego narzędzia samym w sobie wskazuje, że płynność w systemie bankowym nie jest luźna, przynajmniej na marginesie zaczyna się zaostrzać.
Ta sytuacja ma swoje historyczne odniesienia. Po wrześniu 2019 roku, Rezerwa Federalna również często korzystała z dużych operacji overnight repo, co trwało aż do pierwszego kwartału 2020 roku. Kolejne wydarzenia są już znane: najpierw kumulacja napięć systemowych, a potem większe luzowanie polityki monetarnej.
Zatem z perspektywy prawdopodobieństwa, bardziej przypomina to „sygnał ostrzegawczy” przed zwrotem polityki, a nie wynik już luźnej polityki. Zwykle najpierw występują tarcia płynności, bank centralny jest zmuszony do interwencji, a na końcu przychodzi czas na prawdziwe luzowanie.
Należy również zwrócić uwagę na drugą stronę: w takim etapie, gdy „pieniądze nie są luźne, ale nie zostały całkowicie uratowane”, czarne łabędzie mogą się najłatwiej pojawić. System wydaje się wciąż funkcjonować, ale każdy punkt nacisku, który zostanie wzmocniony, może wywołać reakcję łańcuchową.
Mówiąc prosto: overnight repo to nie dobra wiadomość, to sygnał, że problemy zaczynają być dostrzegane.