Cześć, jestem Dung, w społeczności kryptowalut ludzie nazywają mnie 0xdungbui. Dla mnie handel kryptowalutami to nie tylko liczby i wykresy, ale podróż w celu odkrycia swojej prawdziwej natury. Każda decyzja, każda fluktuacja na rynku częściowo odzwierciedla cierpliwość, determinację i wiarę danej osoby. Wyzwania pomogły mi się rozwijać, nie tylko jako trader, ale także jako osoba. Teraz chcę podzielić się moją historią oraz lekcjami i doświadczeniami, które zgromadziłem podczas tej podróży.
W crypto, najniebezpieczniejsza historia to często ta, którą opowiadamy po otwarciu pozycji. Nie dlatego, że nie znamy zasad. Wiemy, że trzeba mieć plan, nie trzymać zbyt dużej pozycji i wyjść, gdy nasza teza się nie sprawdza. Jednak znajomość zasad przed zainwestowaniem to zupełnie coś innego niż trzymanie się ich, gdy pozycja jest już na koncie. Przed zakupem, zła wiadomość może być sygnałem, by się wycofać. Po zakupie, ta sama informacja często może być postrzegana jako krótkoterminowy szum, rynek jeszcze nie rozumie, lub okazja do dokupienia. Dane mogą się nie zmienić. Nasza rola zmienia się natomiast. Gdy mamy pozycję, historia zyskuje dodatkowe zadanie: chronić wcześniejsze decyzje. Granica leży tutaj. Rzeczywiste aktualizacje sprawiają, że błędy stają się bardziej oczywiste: co się zmieniło, które założenia osłabły, jakie dane powinny skłonić nas do wyjścia. Opowiadanie sobie historii działa odwrotnie. Utrzymuje wcześniejsze działania, a następnie nakłada bardziej logiczny język. Osoby doświadczone również mogą utknąć. Nie dlatego, że postrzegają mniejsze ryzyko, ale ponieważ mają więcej ram analizy, by przekształcić ryzyko w coś, co wydaje się tymczasowe. To nie znaczy, że każda zmiana tezy to samolubstwo. Młode projekty mogą potrzebować czasu. Długoterminowe pozycje mogą być narażone na zmienność. Nowe dane mogą wzmocnić tezę. Pytanie, które warto zadać to: Czy ten nowy powód wyjaśnia tezę lepiej, czy tylko sprawia, że wyjście staje się łatwiejsze do opóźnienia? Po otwarciu pozycji, historia może przestać pomagać nam rozumieć rynek i zacząć chronić pozycję. Rzeczywiste aktualizacje sprawiają, że zasady stają się jaśniejsze. Opowiadanie sobie historii sprawia, że zasady stają się bardziej elastyczne, gdy rynek zmusza nas do spojrzenia prosto w oczy. #0xdungbui
0xdungbui
·
--
[D's Market #188] Nie pozwól, aby historia po otwarciu pozycji przedefiniowała początkowe zasady gry
Kiedy ktoś naprawdę aktualizuje swoje argumenty, a kiedy tylko szuka sprytniejszego sposobu, by nie przyznać się do błędu? Tutaj 'początkowe zasady gry' nie są niczym skomplikowanym. To powód, dla którego wchodzisz w pozycję, punkt, w którym ten powód przestaje być prawdziwy, i obiecałeś, co zrobisz, jeśli ten punkt nastąpi. Problem w crypto polega na tym, że wiele błędów nie wynika z braku znajomości zasad.
[D's Market #188] Nie pozwól, aby historia po otwarciu pozycji przedefiniowała początkowe zasady gry
Kiedy ktoś naprawdę aktualizuje swoje argumenty, a kiedy tylko szuka sprytniejszego sposobu, by nie przyznać się do błędu? Tutaj 'początkowe zasady gry' nie są niczym skomplikowanym. To powód, dla którego wchodzisz w pozycję, punkt, w którym ten powód przestaje być prawdziwy, i obiecałeś, co zrobisz, jeśli ten punkt nastąpi. Problem w crypto polega na tym, że wiele błędów nie wynika z braku znajomości zasad.
Alpha nie zawsze umiera, gdy wiele osób o nim wie Czasami nadal jest użyteczne Wciąż warto mieć Ale nie daje już przewagi jak na początku Zamienia się rolami Z: to pomaga mi wygrać Na: „bez tego, nawet nie dam rady konkurować" Portfel inteligentny. Dobre dane. Lista polowań na airdropy. Narzędzia do szybszego badania. Na wczesnym etapie mogą być alpha. Ale gdy wielu ludzi w tej samej grupie konkurencji z nich korzysta, łatwa część przewagi staje się powszechna. Narzędzia nie są bezużyteczne. Po prostu nie wystarczają już, by pomóc mi szybciej. Przewaga wtedy przenosi się na inny poziom: czytanie sygnałów lepiej, wiedzieć, gdzie jest szum, działać w odpowiednim momencie, zarządzanie ryzykiem, cierpliwość, i znoszenie tego, co inni nie wytrzymują. Alpha zaczyna się zamieniać w opłatę wstępu, gdy jest łatwe do skopiowania, łatwo staje się listą kontrolną, a nagroda musi być dzielona zbyt wieloma osobami. Ale to nie znaczy, że publiczna alpha zawsze umiera. Są rzeczy, które każdy zna, ale tylko nieliczni robią to dobrze. Są dane, które każdy widzi, ale tylko nieliczni dobrze ważą. Są bardzo stare zasady, ale nadal surowo karzą tych, którzy je ignorują. Granica nie leży w tym, „ile osób wie”. Granica leży w tym: gdzie leży trudna część alpha. Jeśli trudna część to tylko wiedza na czas, jej cykl życia jest zazwyczaj krótki. Jeśli trudna część to prawidłowe wdrożenie, znoszenie bólu, posiadanie kapitału, infrastruktury, sieci, własnej prędkości, lub lepsze filtrowanie szumu, może być trwalsza. Pułapka polega na tym: mogę robić bardzo wiele rzeczy dobrze, ale wciąż zbyt wysoko oceniam swoją przewagę. Bo są alpha, które nie znikają. Po prostu cicho zmieniają rolę. Z przewagi. Na opłatę wstępu. #0xdungbui
0xdungbui
·
--
[D's Market #187] Kiedy alfa w krypto staje się opłatą za wejście?
(⭐️⭐️⭐️) W tym artykule używam terminu alfa w wąskim znaczeniu: przewaga, która pozwala mi widzieć, rozumieć lub działać lepiej niż reszta grupy konkurującej o tę samą okazję. Z tym zrozumieniem, nie wszystko, co kiedyś było alfa, zawsze będzie alfa. Wczesna informacja może być alfa. Portfel wart obserwacji może być alfa. Dobre dane, strategia polowania na airdropy, sposób odczytywania przepływów pieniędzy przed tym, jak tłum zacznie o tym mówić, również mogą być alfa.
[D's Market #187] Kiedy alfa w krypto staje się opłatą za wejście?
(⭐️⭐️⭐️) W tym artykule używam terminu alfa w wąskim znaczeniu: przewaga, która pozwala mi widzieć, rozumieć lub działać lepiej niż reszta grupy konkurującej o tę samą okazję. Z tym zrozumieniem, nie wszystko, co kiedyś było alfa, zawsze będzie alfa. Wczesna informacja może być alfa. Portfel wart obserwacji może być alfa. Dobre dane, strategia polowania na airdropy, sposób odczytywania przepływów pieniędzy przed tym, jak tłum zacznie o tym mówić, również mogą być alfa.
Kiedyś edge pochodził z bycia bliżej informacji. W crypto, kto widzi wcześniej, zazwyczaj ma przewagę. Ale gdy AI zaczyna zbierać, podsumowywać i relacjonować informacje publiczne w sposób zbyt łatwy, pytanie, które warto zadać, nie jest już: kto widzi pierwszy? Trudniejsze pytanie brzmi: dokąd przetłumaczy się edge? Moim zdaniem, to, co jest demokratyzowane, to dostęp. Ale dostęp to nie to samo co okazja. Informacja to tylko surowiec. Okazja to znacznie dłuższy łańcuch: filtrowanie, umieszczanie w kontekście, weryfikacja wiarygodności, a potem działanie wystarczająco precyzyjne i wystarczająco wcześnie. Gdy powierzchnia informacji staje się coraz tańsza, przewaga może nie leżeć już w byciu bardziej spostrzegawczym, ale w głębszym spojrzeniu: - kto filtruje lepiej - kto lepiej rozumie kontekst - kto ma bardziej wiarygodną sieć - kto wykonuje lepiej Mówiąc krótko: AI może nie zabić okazji. Po prostu osłabia starą przewagę, jaką jest bycie nieco bliżej informacji publicznych. Jeśli to prawda, to następne osoby, które rynek będzie nagradzać, niekoniecznie będą tymi, które widzą więcej. Będą to osoby, które lepiej przemyślą przez szum niż tłum.
0xdungbui
·
--
[D's Market #186] Kto dostanie nagrodę na rynku, gdy AI obniża koszty informacji?
Przez długi czas przewaga często zaczyna się od bliskości do informacji. Wiesz wcześniej. Czytasz szybciej. Jesteś w odpowiednim miejscu, gdy historia jeszcze nie przeszła pełnej drogi. W rynkach, które szybko reagują na publiczne informacje, takich jak crypto, sam fakt bycia bliżej źródła informacji może stworzyć przewagę. Ale jeśli AI zajmuje się zbieraniem, podsumowywaniem, interpretowaniem i opowiadaniem informacji w coraz tańszy sposób, to centrum pytania musi się zmienić. Miejsce do obserwacji nie jest tylko tym, kto zauważył wcześniej. Ważniejsze jest: po tym, jak ta warstwa została zredukowana, do kogo jeszcze płyną okazje.
[D's Market #186] Kto dostanie nagrodę na rynku, gdy AI obniża koszty informacji?
Przez długi czas przewaga często zaczyna się od bliskości do informacji. Wiesz wcześniej. Czytasz szybciej. Jesteś w odpowiednim miejscu, gdy historia jeszcze nie przeszła pełnej drogi. W rynkach, które szybko reagują na publiczne informacje, takich jak crypto, sam fakt bycia bliżej źródła informacji może stworzyć przewagę. Ale jeśli AI zajmuje się zbieraniem, podsumowywaniem, interpretowaniem i opowiadaniem informacji w coraz tańszy sposób, to centrum pytania musi się zmienić. Miejsce do obserwacji nie jest tylko tym, kto zauważył wcześniej. Ważniejsze jest: po tym, jak ta warstwa została zredukowana, do kogo jeszcze płyną okazje.
W krypto są projekty, które wyglądają naprawdę profesjonalnie. Interfejs czysty. Branding schludny. Backer z klasą. Osoba opowiadająca historię wystarczająco pewna siebie. I to właśnie tam łatwo się pomylić. Rynek nie zawsze płaci za prawdziwą jakość na początku. Czasami płaci za sygnały jakości wcześniej. To nic dziwnego. Gdy rdzeń jest trudny do zweryfikowania, rynek musi trzymać się tego, co widać na pierwszy rzut oka. Ale nie każdy sygnał jest równie wiarygodny. Pytanie, które warto zadać, nie brzmi: czy ten projekt ma sygnał. Prawie każdy projekt ma. Bardziej odpowiednie pytanie to: Co ten sygnał reprezentuje? Czy jest bliski prawdziwej jakości? A jaka słaba drużyna musi zapłacić, aby go naśladować? Jeśli koszt naśladowania jest niski, to, co rynek kupuje, może być tylko powierzchnią jakości.
0xdungbui
·
--
[D's Market #185] Dlaczego rynek często płaci za powierzchowność jakości?
Wielu ludzi w tym rynku pewnie miało takie uczucie. Patrzę na projekt i widzę, że wszystko jest zgodne z normami. Interfejs czysty. Identyfikacja wizualna zwięzła. Opowiadacz wystarczająco pewny siebie. Fundusz stojący za nim wystarczająco ładny, żeby zrobić zrzut ekranu. Oś czasu również została bardzo sprytnie uporządkowana. Wszystko tworzy poczucie bezpieczeństwa, jakby ten projekt został w pewnym sensie zatwierdzony przez rynek. Ale po chwili patrzenia, zaczynam dostrzegać odstępstwo.
[D's Market #185] Dlaczego rynek często płaci za powierzchowność jakości?
Wielu ludzi w tym rynku pewnie miało takie uczucie. Patrzę na projekt i widzę, że wszystko jest zgodne z normami. Interfejs czysty. Identyfikacja wizualna zwięzła. Opowiadacz wystarczająco pewny siebie. Fundusz stojący za nim wystarczająco ładny, żeby zrobić zrzut ekranu. Oś czasu również została bardzo sprytnie uporządkowana. Wszystko tworzy poczucie bezpieczeństwa, jakby ten projekt został w pewnym sensie zatwierdzony przez rynek. Ale po chwili patrzenia, zaczynam dostrzegać odstępstwo.
AI może odchudzić biznes bez jego zniknięcia. Brzmi dziwnie, ale wystarczy podzielić biznes na 2 warstwy: Warstwa koordynacyjna: szuka partnerów, negocjuje, zleca zadania, monitoruje, rozwiązuje problemy Warstwa organizacyjna: przechowuje aktywa, jest właścicielem, przyznaje uprawnienia, rejestruje zobowiązania, ponosi odpowiedzialność Część AI, która obecnie rozważa, to przede wszystkim warstwa koordynacyjna. Jeśli AI sprawia, że poszukiwanie, negocjowanie i egzekwowanie są tańsze, część pracy może być zlecona na zewnątrz. Jednak tańsza koordynacja nie tworzy nowego podmiotu, który mógłby przechowywać aktywa, działać w wyraźnych ramach uprawnień i zostawiać wystarczająco wiarygodną historię, na której inni mogą polegać. To właśnie w tym momencie blockchain zaczyna nabierać sensu, jeśli ma sens. Nie jako "inteligencja". Ale jako cienka warstwa infrastruktury dla części organizacyjnej: przechowywanie aktywów cyfrowych, egzekwowanie zasad, delegowanie działań, rejestrowanie zobowiązań. Dlatego pytanie, które należy rozważyć, nie brzmi już: Czy AI zastąpi biznes? Pytanie, które warto zadać, to: które funkcje biznesowe stają się tańsze na poziomie koordynacji, które funkcje mogą być zakodowane na poziomie organizacyjnym, a które funkcje muszą pozostać w tradycyjnym modelu zarządzania?
0xdungbui
·
--
[D's Market #184] AI zubaża warstwę koordynacji, blockchain ma sens tylko na warstwie organizacyjnej.
Często mówimy o przedsiębiorstwie jako o całości. Jednak w kontekście AI i blockchain, takie spojrzenie zaciemnia miejsce, które się zmienia. Aby lepiej to zobaczyć, chciałbym rozdzielić to na dwie warstwy. Jedna warstwa zajmuje się koordynacją pracy przez transakcje: znajdowanie partnerów, negocjowanie warunków, przydzielanie zadań, monitorowanie, korygowanie błędów, zmiana wykonawcy w razie potrzeby. Druga warstwa zajmuje się organizacją transakcji: kto jest właścicielem, kto przechowuje aktywa, kto ma prawo działać w jakim zakresie, a w przypadku problemów, gdzie kończy się odpowiedzialność. Nie twierdzę, że Coase rozdzielił to dokładnie w ten sposób. Po prostu rozdzielam to, aby lepiej zobaczyć, gdzie AI i blockchain się stykają.
[D's Market #184] AI zubaża warstwę koordynacji, blockchain ma sens tylko na warstwie organizacyjnej.
Często mówimy o przedsiębiorstwie jako o całości. Jednak w kontekście AI i blockchain, takie spojrzenie zaciemnia miejsce, które się zmienia. Aby lepiej to zobaczyć, chciałbym rozdzielić to na dwie warstwy. Jedna warstwa zajmuje się koordynacją pracy przez transakcje: znajdowanie partnerów, negocjowanie warunków, przydzielanie zadań, monitorowanie, korygowanie błędów, zmiana wykonawcy w razie potrzeby. Druga warstwa zajmuje się organizacją transakcji: kto jest właścicielem, kto przechowuje aktywa, kto ma prawo działać w jakim zakresie, a w przypadku problemów, gdzie kończy się odpowiedzialność. Nie twierdzę, że Coase rozdzielił to dokładnie w ten sposób. Po prostu rozdzielam to, aby lepiej zobaczyć, gdzie AI i blockchain się stykają.
Kiedy agenci AI przestaną być tylko zwykłym narzędziem wewnętrznym, a zaczną powodować, że koszty korzystania z rynku będą na tyle niskie, że zmniejszą granice przedsiębiorstwa? AI może przekształcić przedsiębiorstwo, zanim zastąpi pracowników. Wartością do obserwacji nie jest to, czy AI jest lepsze od ludzi. Wartością do obserwacji jest: kiedy rynek stanie się wystarczająco tani, wystarczająco wiarygodny, wystarczająco weryfikowalny, aby zastąpić część pracy koordynacyjnej, którą firma musiała wcześniej przechowywać wewnątrz. Pomyśl o menedżerze zakupów. Jego zadaniem nie jest tylko pytanie o cenę. Musi znaleźć dostawcę, porównać warunki, renegocjować, śledzić dostawy, a następnie radzić sobie w przypadku problemów. Ta rola istnieje częściowo dlatego, że korzystanie z rynku w tych sprawach wciąż jest drogie. Jeśli agent AI tylko przyspiesza proces, firma pozostaje prawie taka sama. Ale jeśli może porównywać, negocjować, śledzić i weryfikować wystarczająco tanio, wystarczająco stabilnie, to granice przedsiębiorstwa zaczynają się cofać. Przedsiębiorstwo może nie zniknąć. Ale część z niego może istnieć tylko dlatego, że rynek był wcześniej zbyt drogi, aby z niego korzystać.
0xdungbui
·
--
[D's Market #183] Kiedy agent AI zaciera granice przedsiębiorstwa?
Wyobraź sobie menedżera zakupów w firmie produkcyjnej. On nie tylko pyta o cenę. Musi znaleźć dostawcę, porównać warunki, monitorować dostawy, renegocjować, gdy warunki się zmieniają, a następnie radzić sobie, gdy jeden z ogniw nie wywiązuje się ze zobowiązań. Ta rola istnieje częściowo dlatego, że ciągłe korzystanie z rynku do tych zadań wciąż generuje koszty. Ronald Coase patrzył na przedsiębiorstwo z tej właściwej perspektywy. Jego zdaniem rynek nie jest bezużyteczny. Jego intencją było użycie mechanizmu cenowego, który nie jest darmowy. Samo poszukiwanie cen, negocjowanie, sporządzanie umów, kontrolowanie i rozwiązywanie sporów to już rodzaj kosztu. Kiedy te koszty stają się wystarczająco wysokie, niektóre zadania w przedsiębiorstwie są tańsze do wykonania niż przez rynek. To jest bardzo ważna część jego wyjaśnienia, dlaczego przedsiębiorstwa istnieją.
[D's Market #183] Kiedy agent AI zaciera granice przedsiębiorstwa?
Wyobraź sobie menedżera zakupów w firmie produkcyjnej. On nie tylko pyta o cenę. Musi znaleźć dostawcę, porównać warunki, monitorować dostawy, renegocjować, gdy warunki się zmieniają, a następnie radzić sobie, gdy jeden z ogniw nie wywiązuje się ze zobowiązań. Ta rola istnieje częściowo dlatego, że ciągłe korzystanie z rynku do tych zadań wciąż generuje koszty. Ronald Coase patrzył na przedsiębiorstwo z tej właściwej perspektywy. Jego zdaniem rynek nie jest bezużyteczny. Jego intencją było użycie mechanizmu cenowego, który nie jest darmowy. Samo poszukiwanie cen, negocjowanie, sporządzanie umów, kontrolowanie i rozwiązywanie sporów to już rodzaj kosztu. Kiedy te koszty stają się wystarczająco wysokie, niektóre zadania w przedsiębiorstwie są tańsze do wykonania niż przez rynek. To jest bardzo ważna część jego wyjaśnienia, dlaczego przedsiębiorstwa istnieją.
Najtrudniejszy test dla osoby trzymającej kryptowaluty często nie zaczyna się, gdy następuje gwałtowny spadek. Zaczyna się, gdy nie dzieje się nic. Nie ma pompowania. Nie ma krachu. To tylko okres, w którym cena nie rośnie już regularnie, aby dalej uspokajać Twoją wiarę. Na rynku wzrostowym, słaba decyzja nadal może przynieść zyski. Szybkie zakupy wciąż przynoszą zyski. Słabe portfele wciąż rosną dzięki ogólnemu przepływowi pieniędzy. To jest pułapka. Krótkoterminowy wynik może potwierdzić emocje. To jeszcze nie potwierdza jakości argumentu trzymania. Gdy cena przestaje być oparciem, pytanie, które warto zadać, nie brzmi: czy wciąż wierzę? Ale: na czym opiera się ta decyzja o trzymaniu? Na danych, założeniach, nadziei, czy inercji? Jeśli możesz powiedzieć zwykłymi słowami: czy trzymam, dlaczego to trzymam, skąd może pochodzić wartość, a co się zdarzy, to muszę zmienić zdanie, to ta wiara wciąż ma fundament. A jeśli to, co trzymasz, głównie zależy od niejasnej nadziei lub inercji z poprzedniego cyklu, rynek często szybko ujawnia tę słabą część. Cichy rynek nie decyduje sam, kto ma rację, a kto nie. Ale często ujawnia coś bardziej prawdziwego: kiedy cena już nie wspiera Twojej wiary, czy powód trzymania wciąż się utrzyma?
0xdungbui
·
--
[D's Market #182] Gdy cena przestaje rosnąć, czy twoja wiara w posiadanie nadal jest silna?
Ten artykuł skierowany jest do osób trzymających aktywa w perspektywie średnioterminowej lub długoterminowej, nie jest przeznaczony dla krótkoterminowych traderów. Tutaj „rynek uśpiony” nie jest stałym modelem technicznym. Używam go, aby określić etap, w którym cena nie rośnie wystarczająco długo, aby ciągle potwierdzać wiarę posiadaczy. „Wiara w posiadanie” to również nie jest uczucie lubienia jakiegoś aktywa. To powód, dla którego nadal je trzymasz, gdy krótkoterminowe nagrody z ceny zaczynają słabnąć.
[D's Market #182] Gdy cena przestaje rosnąć, czy twoja wiara w posiadanie nadal jest silna?
Ten artykuł skierowany jest do osób trzymających aktywa w perspektywie średnioterminowej lub długoterminowej, nie jest przeznaczony dla krótkoterminowych traderów. Tutaj „rynek uśpiony” nie jest stałym modelem technicznym. Używam go, aby określić etap, w którym cena nie rośnie wystarczająco długo, aby ciągle potwierdzać wiarę posiadaczy. „Wiara w posiadanie” to również nie jest uczucie lubienia jakiegoś aktywa. To powód, dla którego nadal je trzymasz, gdy krótkoterminowe nagrody z ceny zaczynają słabnąć.
Im więcej nowych aplikacji widzę, tym bardziej mam wyraźne uczucie, że powierzchnia produktu staje się mniej rzadka. AI niekoniecznie sprawia, że aplikacja traci wartość użytkową od razu. Ale może sprawić, że aplikacja straci wartość sygnału szybciej. Wcześniej, sama obecność działającej aplikacji, z odpowiednim interfejsem i płynnością, była wystarczająca, aby rynek dodał punkty. Nie udowodniło to całej wartości. Ale pokazało, że projekt przeszedł przez pewien poziom tarcia, aby przekształcić pomysł w produkt. Kiedy AI sprawia, że ta warstwa jest łatwiejsza do zbudowania, ten sygnał słabnie. A tutaj zaczyna się kłopot z kryptowalutami. Niektóre tokeny były kiedyś częściowo wspierane przez uczucie „mamy produkt”. Ale jeśli część, którą użytkownicy widzą, może być teraz zbudowana dość szybko, rynek zacznie pytać dokładniej: Co ten token opiera się na, co jest trudniejsze do skopiowania niż sama ta aplikacja? Jeśli za tym stoją płynność, dystrybucja, zaufanie, dane lub prawo do dostępu do strumienia pieniędzy, historia nadal może się utrzymać. Ale jeśli aplikacja jest głównie tylko warstwą prezentacyjną narracji, to AI może sprawić, że odległość między powierzchnią a rdzeniem stanie się widoczna szybciej. Następne pytanie prawdopodobnie nie będzie brzmiało: czy ten projekt ma już aplikację. Ale: jeśli aplikacja nie jest już rzadka, co za nią wciąż jest wystarczająco rzadkie, aby podtrzymać wartość tokena?
[D's Market #181] Kiedy aplikacje przestają być rzadkie, rynek zada tokenowi trudniejsze pytanie
Mam coraz większe wrażenie, że spotykam się z nowymi aplikacjami. Nie do końca jest „to fajne”. Nie do końca jest „AI naprawdę przerażające”. Przypomina to bardziej subtelne stwierdzenie: część mnie, którą widzę tutaj, nie jest już tak trudna do zbudowania jak wcześniej. To uczucie nie pojawiło się naturalnie. OpenAI wprowadziło aplikacje bezpośrednio do ChatGPT. GitHub Spark opisuje to dość jasno, że użytkownicy mogą mówić w języku naturalnym, aby otrzymać aplikację webową, a następnie wdrożyć ją z mniejszym oporem niż wcześniej. Replit również podąża w tym samym kierunku: od opisu słownego do działającej aplikacji lub strony internetowej.
W kryptowalutach jest dźwignia, która często psuje długoterminową grę, a nie leży w pierwszym błędzie. Często opowiadamy historie o wypaleniu konta jak o problemie charakterologicznym: chciwość, brak dyscypliny, niedoświadczenie. Ta narracja nie jest błędna. Ale brakuje jej połowy. Druga połowa leży w strukturze gry. W kontraktach perpetual futures i łatwych do likwidacji pozycjach, początkowy błąd często nie pozostaje na swoim pierwotnym rozmiarze. Dźwignia i zmienność zmuszają graczy do podejmowania decyzji w coraz gorszym stanie. Od błędów analitycznych do błędów behawioralnych. A potem od błędów behawioralnych do długoterminowych szkód. To jest ruin. Nie tylko duża strata. Ale także utrata kapitału, zniekształcenie psychiki, a potem całkowite zepsucie sposobu, w jaki działamy w przyszłości. Dlatego problem nie dotyczy tylko „niebezpiecznej dźwigni”. Problem polega na tym, że istnieją struktury rynkowe, które mogą przekształcić błąd, który można naprawić, w coś, co przerywa całą długą drogę. Dlatego pytanie, które należy zadać, nie brzmi: ile można zarobić na tej okazji. Ale: w części rynku, w której gram, który błąd jest tylko błędem, a który błąd zostanie wzmocniony przez strukturę gry, stając się ruiną?
[D’s Market #180] W krypto z dźwignią, to co zabija długoterminowo, często nie leży w pierwszym błędzie
Często opowiadamy historie o wypaleniu konta jako o problemie charakteru. Z powodu chciwości. Z powodu braku dyscypliny. Z powodu niewiedzy, co się robi. Ta narracja nie jest błędna. Ale zabiera połowę problemu. Druga połowa leży w samej strukturze gry. Ten artykuł nie mówi o wszystkich sposobach uczestnictwa w krypto w ten sam sposób. Najbardziej dotyczy to części z dźwignią, szczególnie wieczystych kontraktów futures i pozycji łatwych do likwidacji. W tej części, początkowy błąd, który wydaje się łatwy do naprawienia, często nie pozostaje w pierwotnym rozmiarze. Jest wzmacniany.
AI może być odpowiednie dla kryptowalut przed ludźmi. Nie dlatego, że „agent to nowy użytkownik.” Prawdziwa różnica leży między oprogramowaniem, które tylko daje sugestie, a oprogramowaniem z budżetem, które może samodzielnie wydawać pieniądze na wykonanie zadania.
Większość ludzi pomija to rozróżnienie. Słyszą AI + płatności i natychmiast myślą o kryptowalutach. Jednak większość agentów dzisiaj wciąż jest tylko koordynatorami. Wywołują narzędzia i dystrybuują zadania. Rzeczywista akcja ekonomiczna wciąż leży gdzie indziej.
Dlatego nazywanie ich nowym rodzajem użytkowników kryptowalut wciąż jest przedwczesne. Istotny próg jest węższy: zdolność do wydawania. Gdy oprogramowanie może samodzielnie decydować, kiedy płacić, problem ulegnie zmianie.
W tym momencie pytanie nie jest już tylko „czy jest wystarczająco inteligentne?” Ale staje się: jak przechowuje pieniądze, jak wydaje, i jak inne systemy mogą potwierdzić, że płatność została zrealizowana, aby proces mógł się toczyć?
To jest mniej ważne, gdy agent kupuje dobra materialne dla użytkownika. Systemy scentralizowane wciąż mogą być tam odpowiednie. Jest to ważniejsze, gdy oprogramowanie kupuje cyfrowe zasoby bezpośrednio w ramach samego zadania.
Pomyśl o danych, zasobach obliczeniowych, wywołaniach API, dostępie do narzędzi. Te małe, powtarzające się płatności często odbywają się między stronami, które nie mają wspólnego konta. To tam onchain zaczyna stawać się wartym rozważenia, a nie domyślnie słusznym.
Nawet wtedy, to nie jest „AI uratuje kryptowaluty.” Jest to węższe: kryptowaluty mogą być odpowiednie dla oprogramowania wcześniej, w miejscach, gdzie pieniądz musi być częścią logiki, a nie krokiem płatności dodanym na końcu.
Zaloguj się, aby odkryć więcej treści
Dołącz do globalnej społeczności użytkowników kryptowalut na Binance Square
⚡️ Uzyskaj najnowsze i przydatne informacje o kryptowalutach.
💬 Dołącz do największej na świecie giełdy kryptowalut.
👍 Odkryj prawdziwe spostrzeżenia od zweryfikowanych twórców.