Za pierwszym razem, kiedy przeczytałem o @Walrus 🦭/acc , nie interesowała mnie zwykła prezentacja „zdecentralizowanego magazynowania”. Słyszałem tę historię zbyt wiele razy: przesłać plik, modlić się, że ktoś będzie go hostować i nazywać to rewolucją. To, co przykuło moją uwagę w Walrus, to bardzo konkretna decyzja inżynieryjna: nie próbuje „przechowywać plików” w uroczy sposób Web3 — stara się uczynić dostępność gwarancją, o której można rozumować, nawet gdy sieć jest chaotyczna, węzły się zmieniają, a popyt rośnie.

Im bardziej zagłębiałem się w to, jak to działa, tym bardziej uświadamiałem sobie, że Walrus nie wygrywa, będąc głośnym. Wygrywa, będąc zdyscyplinowanym.

Prawdziwy problem nie polega na przechowywaniu danych — chodzi o to, jak utrzymać dane przy życiu pod presją

Przechowywanie jest łatwe, gdy wszystko jest spokojne. Prawdziwy test ma miejsce, gdy system jest pod presją: operatorzy odpadają, regiony stają się niestabilne, przepustowość staje się kosztowna, a nagle część „zdecentralizowana” zaczyna wyglądać jak wymówka.

Większość starszych podejść rozwiązuje niezawodność poprzez brutalną replikację — zasadniczo „kopiuj to wszędzie”. To działa, ale jest marnotrawne, kosztowne i nie skaluje się w sposób, który wydaje się konkurencyjny w porównaniu do nowoczesnej infrastruktury chmurowej.

Walrus podchodzi do tego z innym nastawieniem: zakłada, że porażka jest normalna i projektuje tak, aby sieć nadal zachowywała się przewidywalnie.

„Czerwone Rzeczy”: Ulepszenie Smoka Zabójcy dla Ekonomiki Zdecentralizowanego Przechowywania

To jest ta część, która naprawdę wydaje się punktem zwrotnym.

Walrus jest zbudowany wokół dwuwymiarowego projektu kodowania erasure (często nazywanego Czerwonymi Rzeczami), który celuje w brzydki kompromis, z którym zawsze boryka się zdecentralizowane przechowywanie: niezawodność vs koszt. Tradycyjna replikacja może wybuchnąć overheadem do ekstremalnych poziomów, jeśli chcesz poważnych gwarancji trwałości. Walrus twierdzi, że może osiągnąć podobne cele bezpieczeństwa przy znacznie niższym overheadzie — mniej więcej 4,5× replikacji w porównaniu do liczb takich jak 25× w starszych systemach pełnej replikacji.

Ta różnica nie jest małą optymalizacją. To różnica między:

  • „To jest fajny eksperyment”

i

  • „To może rzeczywiście konkurować jako infrastruktura.”

Co osobiście mi się podoba w tym projekcie, to że nie przypomina matematyki marketingowej. To wydaje się być rodzajem decyzji, które podejmują inżynierowie, gdy mają dość udawania, że nieefektywność jest cechą.

Dlaczego asynchroniczne dowody przechowywania mają większe znaczenie, niż ludzie sobie uświadamiają

Wiele sieci przechowywania mówi o dowodach, jakby to była tylko opcja: „tak, możemy udowodnić, że to przechowałeś.” Ale w rzeczywistych systemach to, jak te dowody są realizowane, ma znaczenie, ponieważ zmienia operacje.

Wsparcie Walrus dla asynchronicznych dowodów przechowywania to wielka sprawa, ponieważ oznacza, że sieć może ciągle weryfikować zobowiązania przechowywania, nie zamieniając wszystkiego w synchroniczny wąskie gardło. Mówiąc w prost: pomaga systemowi pozostać responsywnym, będąc jednocześnie surowym co do tego, kto faktycznie wykonuje pracę.

Tak budujesz sieć przechowywania, która nie załamuje się w chaosie, gdy rośnie. Nie dodajesz po prostu więcej węzłów — sprawiasz, że weryfikacja również jest skalowalna.

Sieć, która już działa jak infrastruktura, a nie jak demonstracja

Oto szczegół, który moim zdaniem ludzie niedoceniają: Walrus nie pozycjonuje się jak niszowe narzędzie. Pozycjonuje się jak warstwa, na której aplikacje mogą budować nawyki.

A wczesny ślad operacyjny sygnalizuje ten kierunek — Walrus publicznie wskazał na 100+ operatorów, około 1,000 shardów i poważną ilość stawki zabezpieczającej uczestnictwo. To nie gwarantuje automatycznie sukcesu, ale mówi mi coś ważnego: to nie jest sieć „dwóch walidatorów i wibracji”. Już zmusza do koordynacji w rzeczywistym zestawie uczestników.

Wtedy infrastruktura zaczyna stawać się rzeczywista — kiedy system musi zachowywać się poprawnie, nawet jeśli nikt nie jest osobiście „miły”.

Gdzie $WAL wpisuje się (bez zwykowego hałasu tokenów)

Będę szczery: nie lubię modeli tokenów, które wymagają stałego szumu, aby się uzasadnić. To, co chcę, to token, który ma sens, ponieważ system jest użyteczny, a nie dlatego, że narracja jest na fali.

W Walrus, $WAL jest związane z podstawowymi mechanikami:

  • opłacanie za przechowywanie i utrzymanie,

  • zabezpieczanie operatorów poprzez stakowanie i delegację,

  • dostosowywanie nagród do wydajności,

  • i zapewnienie rządów rzeczywistym fundamentem poprzez strukturę Fundacji Walrus.

To jest rodzaj roli tokena, którą szanuję — cicha, strukturalna i związana z rzeczywistym zachowaniem, a nie ciągłą spekulacją.

Moje zdanie: Walrus buduje warstwę przechowywania, która wydaje się być „systemem”, a nie usługą

Powód, dla którego Walrus wyróżnia się dla mnie, to nie tylko techniczne hasła. To estetyka inżynieryjna stojąca za tym.

Walrus zasadniczo mówi:

„Nie jesteśmy tutaj, aby hostować twoje pliki. Jesteśmy tutaj, aby zbudować sieć, w której dostępność danych jest egzekwowana, udowodniona i ekonomicznie sensowna.”

Jeśli następna fala Web3 będzie rzeczywiście oparta na AI, będzie bogata w media i zasoby (i myślę, że tak będzie), to łańcuchy, które wygrają, nie będą tylko tymi z szybkimi blokami — będą tymi, gdzie dane nie będą wydawać się kruche.

I to jest kierunek, w którym Walrus zmierza: mniej szumu, więcej kręgosłupa.

#Walrus