Stablecoin to obszar bezpieczeństwa w kryptowalutach, który według wielu jest niezbyt ryzykowny. Choć wygląda na to, że jest piękny i stabilny z zewnątrz, w jego wnętrzu mogą ukrywać się niezauważalne problemy, których nie widzimy.
Ojciec założyciel Ethereum Vitalik Buterin wskazał trzy słabe punkty obecne w dekentralizowanych stabelcoinach. Skoro każdy użytkownik kryptowalut jest związany ze stabelcoinami, to jakie to są te trzy aspekty i jak możemy się przed nimi chronić? Spróbujmy to zbadać.
Stabelcoin to kryptowaluta, której wartość jest ustawiona w proporcji 1:1 do dolarów amerykańskich. Przykładowo USDT, USDC, FDUSD, które codziennie używamy, to stabelcoiny.
Pierwszym aspektem jest nadmierna zależność od dolara amerykańskiego. Vitalik mówi, że prawdziwy system dekentralizowany powinien umożliwiać pełną kontrolę nad własnymi zasobami. Zamiast ciągle polegać na dolarze amerykańskim, powinniśmy szukać prawdziwej niezależności poprzez łączenie się z globalnymi wartościami towarowymi lub dekentralizowanymi własnościami.
Drugim aspektem jest słabość tzw. "Oracle". Oracle to takie bramy, które przekazują dane z zewnętrznego świata, takie jak ceny złota, srebra, ropy naftowej czy akcji, do łańcucha blokowego. Jednakże, jeśli te bramy mogą być manipulowane za pomocą dużych ilości pieniędzy, to może to prowadzić do całkowitego załamanie systemu.
Ostatnim aspektem jest tzw. "luka dochodowa". Jeśli stopy procentowe oferowane przez inne możliwości w DeFi, takie jak staking ETH, są wyższe niż te oferowane przez stabelcoiny, ludzie mogą nie chcieć wkładać pieniędzy do stabelcoinów. Może to prowadzić do problemów płynności (łatwości przejścia na gotówkę) w długiej perspektywie, jak również wskazuje na to osoba ta.
Wydaje mi się, że aby stabelcoiny stały się fundamentem globalnej gospodarki, najpierw należy rozwiązać te technologiczne wyzwania.

