Mówiąc szczerze, RWA na końcu nie walczy o aktywa, ale o dostęp. Ostatnie dni obserwowałem dyskusje w społeczności i zauważyłem pewien zwrot.

Kiedyś wszyscy rozmawiali o tym, jakie aktywa zostały dodane do WLFI. Teraz zaczynają pytać, jak przeciętny człowiek może się z nimi zapoznać? To pytanie jest prawdziwym problemem.

Jeśli aktywa krążą tylko na poziomie Reg D / Reg S, ich skala zawsze będzie ograniczona. Jeśli mogą krążyć tylko w instytucjach, to jest to jedynie ulepszona wersja tradycyjnych finansów. To, co naprawdę decyduje o górnej granicy, to dystrybucja.

Rozumiem, że ta ścieżka wygląda obecnie następująco: na górze jest ścieżka instytucjonalna. Takie kanały jak LSEG DMI pozwalają tradycyjnym funduszom na wejście, a na dole jest dostęp mobilny, konto bankowe bezpośrednio połączone z aktywami na blockchainie. W środku jest zgodna drabina, której przejście sprawia, że RWA ma szansę na prawdziwą skalowalność.

Wiele projektów zatrzymuje się na etapie projektowania aktywów, nieliczne osiągają integrację z instytucjami, ale bardzo mało robi to, co dotyczy dostępu dla użytkowników. Jeśli dostęp nie jest dobrze zrobiony, nawet najlepsze aktywa to tylko prezentacja. Jeśli dostęp jest płynny, aktywa same znajdą nabywców, ta logika jest bardzo prosta.

Osobiście bardziej interesuje mnie aplikacja, nie dlatego, że jest nowa, ale dlatego, że decyduje o doświadczeniu. Jeśli w przyszłości można by było bezpośrednio wprowadzić USD1 do banku, trzymać je jednym kliknięciem w telefonie, struktura byłaby jasna, a droga wyjścia określona, to byłoby wystarczające, nie trzeba zbyt wielu udziwnień, wystarczy, że będzie płynnie.

Górna granica RWA nie leży w TPS, lecz w zdolności dystrybucyjnej. Kto dobrze przygotuje dostęp, ten zyska skalę.

Jeśli aplikacja zostanie uruchomiona, co chciałbyś zrobić w pierwszym dniu? Nie muszę iść naokoło, po prostu wchodzę, gdy dostęp zostanie otwarty, dopiero wtedy dalsze sprawy nabierają sensu.

@worldlibertyfi #WLFI #USD1 #RWA