Rynek pracy w USA właśnie wysłał strzał ostrzegawczy, którego nikt nie chciał zobaczyć.
Zgłoszenia o bezrobociu wyniosły 214 000.
Prognoza wynosiła 210 000. Poprzednia wartość to 207 000.
Trzy kolejne odczyty. Każdy wyższy od poprzedniego.
To nie jest szum. To trend zaczynający się formować.
Oto dlaczego ten numer ma większe znaczenie, niż się wydaje.
Zgłoszenia o bezrobociu to najwcześniejszy wskaźnik wiodący, jaki ma rynek.
PKB patrzy wstecz. CPI jest opóźnione o tygodnie. NFP pojawia się raz w miesiącu.
Ale zgłoszenia o bezrobociu? Co czwartek. W czasie rzeczywistym. Bez opóźnień w rewizji.
Kiedy zaczynają systematycznie rosnąć, Fed zauważa to wcześniej niż ktokolwiek inny.
A teraz rosną.
214K to nie kryzys. Nawet blisko.
Ale 207 → 210 → 214 w trzy kolejne tygodnie to rynek szepczący to, czego nikt nie chce powiedzieć na głos:
Rynek pracy łagodnie się osłabia na krawędziach.
Fed znajduje się w najgorszej możliwej pozycji.
Inflacja wciąż zbyt wysoka, by ciąć stopy.
Wzrost zaczyna się chłodzić, by podnosić.
Każdego tygodnia zgłoszenia o bezrobociu rosną, bez obniżki stóp, presja na Powella rośnie.
A presja na Powella jest historycznie dobra tylko dla jednego.
Twarde aktywa.
Złoto już to wie. Bitcoin obserwuje.
Makro ustawienie, na które kryptowaluty czekały, nie zaczyna się od ogłoszenia obniżki stóp.
Zaczyna się od trzech kolejnych odczytów zgłoszeń o bezrobociu trendujących w złą stronę.
Mamy już trzy.
#JoblessClaims #Fed #Bitcoin #Macro #Crypto