Spędziłem lata na obserwowaniu rynków i jedna rzecz, którą zauważyłem, to że rozprzestrzenianie inwestycji brzmi prosto w teorii, ale w praktyce staje się znacznie trudniejsze. Z Binance oferującym dostęp do akcji i ETF-ów w USA, próbuję zbudować ramy, które mogą działać w różnych warunkach rynkowych, a nie tylko dobrze radzić sobie podczas dobrego rynku.
Moje pytanie dotyczy zbalansowania akcji i ETF-ów w tym samym portfelu.
Dla inwestorów, którzy przeszli przez cykle rynkowe, jak decydujecie, kiedy firma zasługuje na własną pozycję, zamiast uzyskiwać ekspozycję przez ETF, który już posiada tę firmę.
Na przykład, jeśli jesteś optymistyczny wobec technologii, czy wolisz posiadać ETF, który obejmuje duże firmy, czy może selektywnie dodajesz pojedyncze akcje, gdy wierzysz, że niektóre biznesy mogą przewyższyć sektor. Ważne jest, jakie czynniki sprawiają, że masz wystarczającą pewność, aby zwiększyć koncentrację w pojedynczej akcji, zamiast polegać na rozprzestrzenianiu swoich inwestycji.
Często widzę dwa różne podejścia. Niektórzy inwestorzy twierdzą, że szerokie ETF-y zmniejszają ryzyko i eliminują podejmowanie decyzji. Inni wierzą, że znaczące przewyższenie wyników pochodzi tylko z wczesnego identyfikowania firm i trzymania ich przez zmienność.
To, co próbuję zrozumieć, to gdzie doświadczeni inwestorzy stawiają granicę między zarządzaniem ryzykiem a posiadaniem przekonania w swoje inwestycje. Czy jest jakaś metryka wyceny, próg wzrostu, przewaga konkurencyjna lub warunki rynkowe, które wpływają na twoją decyzję dotyczącą pojedynczych akcji i ETF-ów?
Interesuje mnie, jakie opinie mają ludzie, którzy inwestowali zarówno w rynki byków, jak i w trudne spadki, dotyczące pojedynczych akcji i ETF-ów. Jakie lekcje zmieniły sposób, w jaki alokujesz między ETF-ami a pojedynczymi akcjami USA i jakie błędy byś unikał, gdybyś zaczynał od nowa dzisiaj, dotyczące akcji i ETF-ów.
#MyStocksQuestion