Przemysł AI prowadzi dyskusję na temat tego, czym właściwie jest AGI.
Jensen Huang, współzałożyciel i dyrektor generalny NVIDIA twierdzi, że to już tutaj, definiując to jako firmę wartą 1 miliard dolarów.
Google DeepMind się nie zgadza, publikuje ramy poznawcze z punktami odniesienia.
Obie strony nie dostrzegają sedna sprawy.
Definicja Huanga to kapitalizacja rynkowa przebrana w naukę.
DeepMind jest bliżej. Traktują inteligencję jako wielowymiarową, zestaw interakcyjnych zdolności jak postrzeganie, pamięć, uczenie się, rozumowanie, metakognicja.
To prawdziwy postęp w porównaniu do praw scalingowych. Ale wciąż jest luka.
Luka: system może dobrze punktować we wszystkich zdolnościach w profilu poznawczym, a mimo to nie zachowywać się inteligentnie.
Dlaczego? Ponieważ inteligencja to nie suma zdolności. To to, co pojawia się, gdy te zdolności są zorganizowane w ramach jednej dynamicznej struktury.
DeepMind mierzy wydajność. Nie mierzy organizacji.
A organizacja to tam, gdzie prawdziwe systemy się łamią.
System, który rozumuje, ale nie potrafi utrzymać kontekstu. Uczy się, ale nie potrafi transferować. Generuje, ale nie potrafi walidować.
To nie jest częściowo inteligentne. To strukturalnie ograniczone. Średnie wyniki ukrywają punkt awarii. Integracja albo jest, albo jej nie ma.
Zespół naukowy Qubic szczegółowo to opisał. Ich stanowisko opiera się na naukach poznawczych sięgających wieku wstecz. Carroll. Cattell. Kovacs i Conway. Czynnik g nie jest sumą. To hierarchia.
Podsumowanie: inteligencja to to, co robisz, gdy nie wiesz, co zrobić.
Dlatego Aigarth i Neuraxon nie wyglądają jak inne architektury AI.
Zamiast maksymalizować skalę lub enumerować zdolności, skupiają się na tym, jak wiele interakcyjnych jednostek produkuje spójne zachowanie w kontekstach, które nie były w danych treningowych.
Integracja najpierw. Wydajność na drugim miejscu.
#Qubic #AGI #artificialintelligence #CryptoAi #INNOVATION