Ludzie zazwyczaj nie zaczynają od pytania o prywatność. Zaczynają od pytania, dlaczego coś prostego wydaje się ryzykowne.
Dlaczego firma waha się przed rozliczeniem na łańcuchu, nawet gdy jest to tańsze? Dlaczego zespoły ds. zgodności nadal polegają na plikach PDF i e-mailach po latach "przezroczystych" rejestrów? Dlaczego regulatorzy czują się niekomfortowo w momencie, gdy wszystko staje się domyślnie publicznie kontrolowalne?
Tarcie nie jest ideologiczne. To jest praktyczne. Większość działalności finansowej zawiera informacje, które są prawnie dozwolone, ale społecznie, konkurencyjnie lub kontraktowo wrażliwe. Kwoty. Strony transakcji. Czas. Kiedy systemy ujawniają wszystko najpierw, a potem próbują ukryć części później, wynik wydaje się niezręczny. Alternatywne rozwiązania się mnożą. Wyjątki stają się polityką. Wszyscy udają, że jest w porządku.
To tutaj infrastruktura, taka jak @Walrus 🦭/acc , zaczyna mieć więcej sensu, nie jako "produkt prywatności", ale jako hydraulika. Jeśli prywatność jest częścią podstawowego poziomu, a nie specjalnym trybem, regulowany finansowy może działać bez ciągłego przepraszania za siebie. Rozliczenia mogą odbywać się bez ogłaszania zamiarów. Audyty mogą istnieć bez stałego nadzoru. Przechowywanie może być zdecentralizowane bez ujawniania kontekstu.
Zbudowany na Sui, Walrus traktuje dane tak, jak robią to już instytucje: dzielone selektywnie, udowodnione w razie potrzeby, niewidoczne w przeciwnym razie.
Kto to używa? Prawdopodobnie nie detaliczni spekulanci. Bardziej prawdopodobne są budowniczowie zajmujący się prawdziwymi danymi, firmy z obowiązkami dotyczącymi zgodności i systemy, które już raz zawiodły. Działa, jeśli prywatność pozostaje nudna i przewidywalna. Nie udaje się, jeśli zamienia się w kolejną wyjątek, którą wszyscy muszą wyjaśniać.

