AI będzie pożerać świat, ale jeszcze nie jesteśmy gotowi rozmawiać o "suwerenności"

Wszyscy wiemy, że fala AI jest nie do zatrzymania, ale jeszcze nie stanęliśmy twarzą w twarz z rzeczywistością: ta przyszłość nie jest wspólna dla wszystkich, lecz została wcześniej ogrodzona przez nielicznych zcentralizowanych gigantów.

Pisząc teksty za pomocą ChatGPT, tworząc obrazy w Midjourney, wyobrażając sobie narracyjną przestrzeń przyszłości w Sora, nie mamy pojęcia, jak każde zdanie, które wprowadzamy, czy każdy zdjęcie, które przesyłamy, zamienia się w zyski na cudzych raportach finansowych.

To ogromna "deprywacja wejściowa" — — dane, emocje, wiedza, które generujesz, są pakowane i wykorzystywane do treningu za darmo, podczas gdy twoje prawa do modelu, danych i wartości wynoszą zero.

Web3 miało być odpowiedzią na ten problem. A rzeczywistość? Zbyt wiele osób w teorii akceptuje "decentralizację", ale w praktyce zostaje zablokowanych na zewnątrz: portfele, opłaty za gaz, interakcje z umowami, cross-chain, LP… Dla zwykłych ludzi, Web3 nie jest żadnym wyzwoleniem, lecz bramą, przez którą muszą zapłacić "podatek poznawczy".

I tak pojawiła się ironia: AI staje się coraz prostsze, a Web3 coraz trudniejsze. AI reprezentuje przyszłość, podczas gdy Web3 przypomina mrocznego diabła, w którym nie ma w ogóle wioski dla nowicjuszy.

To jest dzisiejszy strukturalny konflikt: AI reprezentuje potencjał, Web3 reprezentuje prawa, ale brakuje pomiędzy nimi mostu, przez który można by przejść.

I tak powstał ALLindoge,

ALLindoge to ten most, którym można przejść!

#Allindoge