Kod niezłomności i odrodzenia
«My też przetrwamy, a odrodzimy się, silniejsi...»
Pod lodem — nie cisza, a drżenie,
Jak puls ziemi w głębokim mroku.
Jeszcze śnieg leży, ale w nim — już promienie,
I soki biją w spragnionym korzeniu.
Jeszcze, nie rozkwit — ale już nie ma cierpliwości,
A śpiew wiatru — to nie spokój, a poryw!..
Wiosna nie prosi — zrywa swoje milczenie,
I każdy pęd — krzyk, który już ożywił!
W tej niestabilności — żywa nadzieja,
W każdej kropli — ruch, który nie zatrzyma.
To nawet cień już światłem włada…
My — nie zastygli, my — w wiecznej drodze.
Bo wszystko, co zasnęło, — to tylko echo.
A prawdziwe — to, co rwa się w przyszłość.
"To mój figlarek - ten sam, co się obudził i już nie chce spać"...
$BNB $BTC