A więc, piękni ludzie, czy zgadzacie się ze mną?

Większość z nas działa na podstawie pewnych założeń, to znaczy, wzorca, który ma różne kroki, które jeśli są spełnione w określony sposób, wchodzimy lub nie na rynek. Na tym etapie wszystko jest w porządku.

Kluczowe w tej kwestii jest to, że ta sama strategia, która sprawia, że zarabiam, w pewnej części miesiąca, również sprawia, że tracę pieniądze.

To znaczy, załóżmy, że wspomniana strategia, która sprawia, że zarabiam do 13. lub 14. dnia każdego miesiąca, po 15. lub 16. dniu sprawia, że tracę.

Wyciągnąłem kilka wniosków:

1- rynek zmienia trend.

2- mikroruchy, których nie biorę pod uwagę.

3- ruchy dużych altcoinów, które zmiatają inne.

etc itd.

Ale skłaniam się bardziej ku:

4- wygrywasz i to daje ci nadmiar pewności siebie.

5- zwiększasz pozycję i to cię wytrąca z równowagi.

6- nadmierne operowanie, chciwość, FOMO, zmęczenie, błędy poznawcze.

7- nie przestrzegasz operacji i wchodzisz tylko po to, by wejść.

8- widzisz operacje innych.

Pierwsze trzy są charakterystyczne dla rynku, pozostałe pięć jest charakterystycznych dla ludzkiej psychologii.

Próbuję odkryć tajemnicę, czy podczas operacji większe znaczenie ma rynek czy psychologia, która widzi rzeczy, gdzie ich nie ma, co o tym sądzicie?