Ostateczne przekazanie sprawy Chen Zhi do Chin to w istocie wyraz precyzyjnej rywalizacji USA i Chin; ta „precyzja” przejawia się w tym, że Chiny nie są już tylko oczekujące, ale poprzez subtelne działania dyplomatyczne i ustalenie narodowości, precyzyjnie utrzymują w Azji tę „przyjemną przysmak” pełną ogromnych majątków i tajemnic polityczno-biznesowych, mimo długiej ręki amerykańskiego prawa.

Chen Zhi został wydany do Chin, co wygląda jak zakończenie跨国owego poszukiwania, ale jeśli dokładnie przeanalizuje się szczegóły, okazuje się, że jest to doskonały przykład tego, jak rywalizacja USA i Chin w Azji Południowo-Wschodniej weszła w fazę „precyzyjnej” strategii.

Logika nielegalnych działalności w Azji Południowo-Wschodniej uległa jakościowej zmianie w 2021 roku. Kiedyś to „Chińczycy oszukiwali Chińczyków”, ale w ostatnich latach zaczęto masowo przenosić się na rynek angielskojęzyczny i rozszerzać na Europę i Amerykę.

To przyniosło śmiertelne konsekwencje: kraje zachodnie weszły na scenę.

Od czasu aresztowania Qian Zhimina i Su Haijina, aż po to, że 150 miliardów dolarów w bitcoinach Chen Zhi znalazło się pod lupą amerykańskiego Ministerstwa Sprawiedliwości, wskazuje to, że strona amerykańska uruchomiła "tryb zbierania plonów". Dla USA to nie tylko egzekwowanie prawa, ale także wykorzystanie długiego ramienia jurysdykcji do bezpośredniego zajęcia ogromnych aktywów cyfrowych.

Chen Zhi, jako książę Kambodży, początkowo miał wiele obywatelstw jako osłonę. Jednak po oskarżeniach ze strony USA, Kambodża szybko pozbawiła go obywatelstwa kambodżańskiego, co kryje za sobą ogromną ilość informacji:

Dla Kambodży: W obliczu presji ze strony USA, pozbawienie obywatelstwa to "odcięcie ramienia dla przetrwania".

Dla Chin: Chiny nie uznają podwójnego obywatelstwa. Gdy Chen Zhi straci obywatelstwo kambodżańskie, jego jedyną, uznaną tożsamością stanie się obywatelstwo chińskie. Tworzy to zamkniętą pętlę — Chiny na podstawie zasady suwerenności przeprowadzają ekstradycję "obywatela chińskiego", de facto uniemożliwiając USA przechwycenie.

Tego rodzaju "szybkie usunięcie" nie jest przypadkowe, bardziej przypomina wysoce zgrany sztafetowy bieg między Chinami a Kambodżą.

Chen Zhi działał w Azji Południowo-Wschodniej przez wiele lat, mając szeroką sieć informacyjną, więc nie mógł nie znać plotek. Jednak nie uciekł do trzeciego kraju, lecz pozostał w Kambodży "na miejscu czekając na rozprawę", co odzwierciedla jego niezwykle klarowną logikę gry:

Gdziekolwiek jest bardziej niebezpiecznie niż w Kambodży: Gdy tylko opuści ten bufor, istnieje duże prawdopodobieństwo, że FBI zatrzyma go w drodze.

Konsekwencje w rękach Amerykanów: Jeśli zostanie porwany przez USA, jego 150 miliardów dolarów w bitcoinach zniknie bez śladu, a on sam będzie musiał stawić czoła drakońskim oskarżeniom ze strony USA o "przestępczość zorganizowaną", mogąc spędzić resztę życia w obcym więzieniu, a sieć polityczno-biznesowa za nim całkowicie się rozpadnie.

Jedyność powrotu: Dla Chena Zhi powrót do Chin, choć wiąże się z konfrontacją z wymiarem sprawiedliwości, przynajmniej odbywa się w ramach suwerennego państwa. To rodzaj *"wyboru mniejszego zła"* aktywnego kompromisu.

USA chce wykorzystać środki technologiczne i globalny wpływ do przeprowadzenia "czarnej operacji" dotyczącej aktywów, podczas gdy Chiny wykorzystują swoje głębokie wpływy geopolityczne i ścisłe uregulowania prawne, aby skutecznie przeprowadzić ekstradycję w kluczowych momentach.

Sprawa Chena Zhi jest punktem odniesienia, który mówi światu: na tym obszarze Azji Południowo-Wschodniej, rywalizacja między Chinami a USA stała się tak precyzyjna, że dotyczy każdej zmiany obywatelstwa, każdej klasyfikacji aktywów cyfrowych oraz losu każdej kluczowej postaci.