#MEME “Cholera, przyszedłem” nadal rośnie, czy to ostatni szalony szczyt, czy wybuch chińskiego pieniądza? Od czasu, gdy niedawno zostałem ugryziony przez psa, rzadko kupuję tzw. "psem". Cztery powody, aby unikać pułapek – proszę o wspólną wiedzę.

🔷 Nie da się trzymać na niskim poziomie. Choć wszyscy bardzo intensywnie handlują, to naprawdę niewielu amatorów zyskało z tego olbrzymie bogactwo. Prawdopodobnie ktoś zyskał, ale nie jesteśmy to my.

🔷 Trudno kupić na niskim poziomie. Taka moneta typu MeMe to zjawisko społeczne, żartobliwa moneta, innymi słowy – nic nie znaczy, wszystko opiera się tylko na wezwanie "dużych graczy", większość ludzi na rynku widzi już cenę po wzroście, znikoma przestrzeń zyskowa i duże ryzyko zatopienia.

🔷 Rytmy są zbyt szybkie, by je wytrzymać. Większość osób handlujących tzw. "psami" to spekulanci, którzy odchodzą po zysku, co jest też przyczyną ich niezdolności do trzymania aktywów, brak wiary, niepewność, czy zakupiona moneta naprawdę przyniesie 100-1000-krotny zysk, po prostu szukają szczęścia „szybko i nisko”.

🔷 Ogromne ryzyko. Kupuje się tzw. "psa", jeśli jest zysk, odchodzi się, jeśli strata – trzyma się do końca, aż wartość spadnie do zera. Ponieważ większość nie inwestuje dużych środków, raczej „rozrzuca sieci” w nadziei, że „przechwyci” jedną i „zyska fortunę”, ale często „wychwyci nic” i „pracuje na pustym koszyku”.

⭕️ Choć nie gra już w psa, to daję wam wszystkim szczęścia, by trafić na złotego psa, złowić złotą rybę i stworzyć legendę o nocy, w której ktoś stał się milionerem.

🚨 Dwa przykłady osób, które kupiły na niskim poziomie i od razu odchodziły po małym zysku – przepraszam. Choć wielu mówi, że trzymaj, to kto może być pewny, że to nie był tylko pies, tylko złoty pies?

🚨 W rzeczywistości, odchodzenie po zysku to rzeczywistość – bo tylko pieniądze w kieszeni to prawdziwy zysk.

$我踏马来了 $币安人生 $DN