ZŁOTO NA HISTORYCZNYCH WYSOKOŚCIACH: Ostrzeżenie, a nie zwycięstwo
Podczas gdy nagłówki celebrują wzrost złota powyżej 4 400 USD, ekonomista Peter Schiff ostrzega, że to nie jest oznaka bogactwa – to sygnał alarmowy dla globalnej gospodarki.
Oto dlaczego ten rajd to poważny czerwony flag:
Nieudana narracja Fedu: Schiff twierdzi, że wzrost złota dowodzi, że "miękkie lądowanie" to mit. Gdyby gospodarka była naprawdę stabilna, inwestorzy nie uciekaliby do aktywów "bezpiecznej przystani".
Pułapka zadłużenia: Przy zadłużeniu USA przekraczającym 38 bilionów dolarów, złoto wycenia nieuniknioną dewaluację dolara. Gdy koszty odsetek rosną, rynek oczekuje, że Fed wydrukuje więcej pieniędzy, aby przetrwać.
Kryzys zaufania: Banki centralne porzucają obligacje skarbowe i gromadzą złoto. Ta "de-dollarizacja" sugeruje, że bankierzy na świecie tracą wiarę w rolę dolara jako globalnej waluty rezerwowej.
Podsumowanie: Według Schiffa, nie jesteśmy w rynku byka złota; jesteśmy w rynku niedźwiedzia walutowego. Złoto nie rośnie – dolar spada.



