Moja historia z kryptowalutami zaczęła się między 2011 a 2012 rokiem, kiedy po raz pierwszy usłyszałem o idei monety, która nie miałaby żadnego zabezpieczenia i o wolności rządowej. Uważałem to za bardzo fantastyczne i wątpiłem, jak to może być niemożliwe. Pewnego dnia, gdy usiadłem przed komputerem, aby zagrać, ta historia o bitcoinie utkwiła mi w głowie i postanowiłem się dowiedzieć więcej. Na kanale YouTube był facet mówiący o znaczeniu bitcoina i o tym, jak to zmieni świat (Daniel Fraga... tylko on mówił o bitcoinie w tamtym czasie), a z czasem zaczął krytykować rząd i rozpoczęła się państwowa nagonka na niego, blokując jego majątek, ale na koniec już wszystko, co miał w bitcoinie, przeniósł, a państwo nie mogło sięgnąć po jego pieniądze, ale ostatecznie opuścił kraj i nigdy więcej nie został widziany. Ten facet pokazał mi, że pieniądze nigdy nie były nasze, tylko państwowe. To otworzyło mi oczy, było jakbym wychodził z Matrixa. Zacząłem studiować więcej na temat kryptowalut i kiedy zacząłem rozumieć, starałem się zrozumieć, jak działają giełdy i w końcu poznałem BINANCE. Poczułem się bardziej wolny i z giełdą, która w sposób jasny i intuicyjny pozwoliła mi inwestować stopniowo i jeszcze bardziej się zagłębiać. Zawsze, gdy mam okazję, mówię lub pokazuję ludziom o bitcoinie i o tym, jak to uczyniło mnie wolnym, a dla mnie to nie ma ceny. Dziękuję tym, którzy stworzyli bitcoina i BINANCE za ułatwienie mi życia i dostępu do świata kryptowalut.