Dobra, więc wszyscy czają się na ten poziom $53k Realized Price, jakby to była jakaś przepowiednia.

Historia pokazuje, że schodziliśmy poniżej niego w każdym cyklu bessy. Za każdym razem. Dosłownie. I co teraz? Ta szara linia od 2023 roku praktycznie „jest małżeństwem” z 200-tygodniową Średnią Geometr. — co jest… ciekawym timingiem, nie powiem.

Ale jest w tym haczyk: rynki kochają schematy, dopóki ich nie przestaną. Nigdy też nie mieliśmy tak dużo kapitału instytucjonalnego czekającego na boku, ETF-ów, które zmieniły zasady gry, i aż tak dziwnych warunków makro. Więc tak — historyczny precedens krzyczy „nadchodzi nowe minimum”, ale jest też to uparte uczucie, że scenariusz mógł dostać kilka nowych rozdziałów.

Osobiście? Nie obstawiałbym w ciemno ani jednej, ani drugiej opcji. Czy możemy przebić/wickować poniżej $53k i przestraszyć wszystkich do kapitulacji? Jasne. Czy też możemy po prostu… nie, bo baza kupujących fundamentalnie się zmieniła? Też możliwe.

Prawdziwe pytanie nie brzmi, co się wydarzy — tylko czy jesteś ustawiony tak, by poradzić sobie z każdą z tych wersji, nie tracąc snu. Bo pewność w krypto to po prostu droga ucieczka od rzeczywistości.

Co mówi twoja intuicja?