Właśnie obejrzałem, jak $BTC robi tę rzecz, gdzie wybija najniższe poziomy i od razu odbija w górę, jakby nic się nie stało. Klasyk.
Cotygodniowa świeca jeszcze się „gotuje”, ale jeśli uda nam się domknąć powyżej 200-tygodniowej średniej kroczącej? To jest rodzaj układu, przy którym starym wyjadaczom uśmiecha się na twarzy. Bez gwarancji, ale to dobre terytorium.
Szczerze mówiąc jednak, nie o to chodzi, żeby być sprytnym. Za dużo już widziałem, jak ludzie sprzedają, myśląc, że złapią to jeszcze niżej, a potem spędzają miesiące w pogoni. Sama ta nerwowość nie jest warta tego.
Czasem nudny ruch jest tym właściwym. Po prostu trzymaj to cholernie coś.
Cotygodniowa świeca jeszcze się „gotuje”, ale jeśli uda nam się domknąć powyżej 200-tygodniowej średniej kroczącej? To jest rodzaj układu, przy którym starym wyjadaczom uśmiecha się na twarzy. Bez gwarancji, ale to dobre terytorium.
Szczerze mówiąc jednak, nie o to chodzi, żeby być sprytnym. Za dużo już widziałem, jak ludzie sprzedają, myśląc, że złapią to jeszcze niżej, a potem spędzają miesiące w pogoni. Sama ta nerwowość nie jest warta tego.
Czasem nudny ruch jest tym właściwym. Po prostu trzymaj to cholernie coś.