Pomagałem ostatnio koledze kupić token, a to, co powinno zająć dwie minuty, zamieniło się w dwudziestominutowy przewodnik. Najpierw potrzebował portfela. Potem funduszy na odpowiednim łańcuchu. Następnie mostu. Potem gazu. Musiał się też upewnić, że nie kupuje niewłaściwej wersji aktywa.
W pewnym momencie spojrzał na mnie i zapytał: "dlaczego kryptowaluty wciąż wydają się takie skomplikowane?"
Dziwne, ale nie miałem dobrej odpowiedzi.
Bo spędziliśmy lata na poprawie infrastruktury. Szybsze łańcuchy. Tańsze transakcje. Głębsza płynność. Lepsze narzędzia do handlu. A jednak doświadczenie wciąż wydaje się nieukończone.
Szczerze mówiąc, dzisiejsza kryptowaluta przypomina mi internet z początku lat 2000.
Wtedy ludzie musieli rozumieć przeglądarki, pobieranie, formaty plików i ustawienia sieci, żeby robić proste rzeczy w sieci. W końcu cała ta złożoność zniknęła za lepszymi interfejsami. Ludzie przestali zajmować się infrastrukturą i zaczęli koncentrować się na wynikach.
Kryptowaluty jeszcze nie osiągnęły tego etapu.
Wciąż prosimy użytkowników, aby myśleli o łańcuchach, mostach, tokenach gazowych i trasach płynności, gdy większość z nich interesuje tylko jedna rzecz: przenoszenie kapitału w kierunku możliwości.
Dlatego Genius zwrócił moją uwagę.
Nie dlatego, że łączy więcej łańcuchów lub agreguje więcej płynności, ale dlatego, że wydaje się zaczynać od innego założenia. A co jeśli użytkownicy w ogóle nie powinni przejmować się infrastrukturą? Co jeśli mogliby skupić się na rynku, podczas gdy wszystko poniżej zanika w tle?
Może w tym kierunku zmierza branża.
Ponieważ technologie, które wygrywają, zazwyczaj nie są tymi z najbardziej widoczną infrastrukturą.
To te, które sprawiają, że infrastruktura znika.
@GeniusOfficial $GENIUS #genius