Im więcej czasu spędzam na oglądaniu Pixels, tym mniej myślę, że to w ogóle chodzi o farming. Czuję, że gra cicho ustala, kim jesteś jako gracz.
Rozdział 2 nie tylko poprawił progresję dzięki czystszej mechanice, warstwowym branżom i poprawkom Infinifunnel. Ułatwił interpretację twoich działań. Nie tylko to, co robisz, ale jak konsekwentnie to robisz. Przyrzeczenie gildii dodało kolejny wymiar, gdzie to, z kim grasz, zaczyna mieć znaczenie ekonomiczne, a nie tylko społeczne.
Ta zmiana staje się bardziej interesująca na Ronin, gdzie szerszy kierunek zmierza w stronę nagradzania wkładu, a nie tylko uczestnictwa. Pixels staje się polem testowym dla tej idei w czasie rzeczywistym.
Moja konkluzja jest prosta. Pixels nie płaci ci naprawdę za czas spędzony czy posiadane aktywa. Powoli uczy się, jak rozpoznać niezawodny wysiłek i skierować lepsze wyniki w jego stronę. Prawdziwa gra to nie farming. To stawanie się graczem, którego system może z pewnością odczytać i zaufać.
$PIXEL @Pixels #pixel
{spot}(PIXELUSDT)