Moja pierwsza reakcja na SIGN nie jest „kolejna moneta narracyjna”, ale raczej: bardziej przypomina sprzedaż „warstwy dowodów” tej ciężkiej i trudnej pracy (ale gdy już zostanie użyta, staje się bardzo trudna do zastąpienia)
Dziś podczas obserwacji rynku przejrzałem dane: SIGN teraz oscyluje w okolicach 0.0318 (wahania nie są duże, ale też nie można powiedzieć, że jest stabilnie). Szczerze mówiąc, ta cena nie jest ekscytująca, ekscytujące jest to, czy ta koncepcja „przekształcania czegoś w weryfikowalny dowód” może zadziałać. Widzisz, na rynku jest wiele projektów zajmujących się tożsamością, dowodami, certyfikacją, ale naprawdę tylko te, które potrafią uczynić „dowód” czymś, co można używać jak klocki i które mogą być przenoszone między łańcuchami / systemami, są powodem, dla którego chcę się im przyjrzeć bliżej.
Najpierw wyjaśnijmy, czym jest SIGN: to nie jest nowy łańcuch publiczny, ani portfel, ani stabilna moneta w narracji o „finansowej podstawie”, bardziej przypomina infrastrukturę do cyfrowych dowodów / certyfikatów. W publicznych wypowiedziach projektu kluczowym elementem jest robienie „attestation (dowodu / oświadczenia)” — kto za co się zobowiązał, jak można zweryfikować to zobowiązanie, czy można je zmienić, jak traktowana jest prywatność. Możesz to zrozumieć jako: przekształcenie rzeczy takich jak „kim jestem / co zrobiłem / ten certyfikat jest prawdziwy” z prywatnych zrzutów ekranu, PDF-ów z pieczątkami, zaplecza platformy, w strukturalne rekordy, które można weryfikować na łańcuchu.