Głęboki niepokój kuzyna z systemu w powiecie o północy – w erze cyfrowej, co to naprawdę jest poczucie bezpieczeństwa?
Ten kuzyn w systemie, który dzwonił do mnie wczoraj wieczorem, nagle zaczął mi się żalić, że ostatnio w powiecie zaczęto wdrażać „cyfrową administrację”, a wszystkie aktywa, media społecznościowe i wydatki pracowników publicznych stopniowo włączane są do jednego systemu. Powiedział: „Nie boję się kontroli, ale boję się, że – nie wiem, kto mnie obserwuje.”
Aplikacja administracyjna zainstalowana na jego telefonie ma więcej wymagań dotyczących uprawnień niż TikTok. Nie odważył się opublikować żadnych narzekań w swoim kręgu znajomych, nie odważył się na przelew przez WeChat powyżej określonej kwoty, a nawet nie pozwolił dziecku uczęszczać na trochę droższe kursy, bo obawiał się, że zostanie „oznaczony przez system”.