Szczerze mówiąc, przez długi czas wierzyłem w jedną rzecz. Prawdziwe dane uwierzytelniające nigdy nie mogły być weryfikowane w blockchainie bez ujawniania zbyt wielu danych osobowych. Zawsze wydawało się, że musisz wybierać między prywatnością a zaufaniem. Albo pozostajesz anonimowy i nikt nie może cię poprawnie zweryfikować, albo ujawniasz wszystko, aby udowodnić jeden punkt.
Dlatego SignPass zmienił moje spojrzenie. To, co czyni go potężnym, to logika stojąca za tym. Dzięki dowodom ZK osoba może udowodnić, że jest uprawniona, na przykład będąc obywatelem lub certyfikowanym użytkownikiem, bez pokazywania wszystkich prywatnych informacji światu. To zmienia całe znaczenie weryfikacji cyfrowej dla mnie.
To jest większe niż normalna funkcja kryptowalut. Kiedy rządy i suwerenne systemy zaczynają korzystać z tego rodzaju struktury, pokazuje to, gdzie leży prawdziwa wartość. Mniej oszustw, silniejsze zaufanie i lepsza ochrona dla użytkowników w tym samym czasie. To jest rodzaj infrastruktury cyfrowej, na którą zwracam teraz uwagę. Dla mnie to wydaje się być prawdziwym krokiem w kierunku cyfrowej suwerenności, a nie tylko kolejnym trendem.