Prezydent Donald Trump powiedział w piątek, że czuje się zaszczycony, mogąc celować w przywództwo Iranu w trakcie trwającego konfliktu związanego ze Stanami Zjednoczonymi i Izraelem.
Trump wygłosił uwagi w poście na Truth Social tuż po północy w Waszyngtonie, gdzie mocno skrytykował przywództwo Iranu i bronił kampanii wojskowej.
Według prezydenta USA, irańscy przywódcy byli odpowiedzialni za przemoc wobec niewinnych ludzi na całym świecie przez dziesięciolecia. Stwierdził, że jako 47. prezydent Stanów Zjednoczonych uważa to za zaszczyt konfrontować się z nimi.
Konflikt, który według doniesień rozpoczął się 28 lutego, doprowadził do śmierci kilku wysokich rangą postaci w Teheranie. Wśród tych, którzy zostali zgłoszeni, jest długoletni najwyższy przywódca Iranu, Ali Khamenei, wraz z innymi wysokimi urzędnikami.
Trump również skrytykował doniesienia medialne kwestionujące skuteczność kampanii militarnej. Argumentował, że takie relacje dają mylne wrażenie o wyniku konfliktu.
Według niego, zdolności militarne Iranu są poważnie osłabiane, a kilku jego przywódców zostało wyeliminowanych podczas operacji.
Trump dodatkowo twierdził, że Stany Zjednoczone dysponują przytłaczającą siłą militarną i wystarczającymi zasobami, aby kontynuować kampanię tak długo, jak to konieczne.
Tymczasem sekretarz obrony USA, Pete Hegseth, wskazał, że amerykańskie siły planowały zwiększyć uderzenia militarne przeciwko Iranowi.
Podczas konferencji prasowej Hegseth powiedział, że skala działań zaplanowanych na piątek przekroczy wcześniejsze operacje przeprowadzone od początku konfliktu.
Zauważył, że amerykańskie wojsko spodziewa się przeprowadzenia największej liczby nalotów do tej pory nad Iranem, w tym operacji wymierzonych w lokalizacje w Teheranie.
Sytuacja zwiększyła globalne obawy dotyczące narastających napięć na Bliskim Wschodzie, ponieważ obserwatorzy ostrzegają, że kontynuowanie działań militarnych może jeszcze bardziej destabilizować region i wywołać reakcje międzynarodowe.$TRUMP

