Kiedy po raz pierwszy próbowałem zrozumieć, na co Fogo technicznie optymalizuje, ciągle natrafiałem na to samo ciche pytanie: dlaczego tak duży nacisk kładziony jest na czas wykonania zamiast na ogólną przepustowość? Większość sieci warstwy 1 mierzy wydajność na podstawie tego, ile transakcji można zmieścić w bloku. Fogo wydaje się bardziej martwić o to, jak szybko system może reagować, gdy ryzyko finansowe zmienia się w czasie rzeczywistym.
Na powierzchni nic nie wydaje się obce. Pozycja się aktualizuje, zabezpieczenie się zmienia, zlecenie się rozlicza. Ale pod powierzchnią sieć przetwarza te działania równolegle, korzystając z modelu Solana Virtual Machine. To po prostu oznacza, że niezwiązane ze sobą zdarzenia finansowe nie muszą czekać w kolejce, aby się wykonać.
To tworzy inny efekt. Na rynkach lewarowanych nawet małe opóźnienie między ruchem ceny a przeliczeniem marży może zdecydować, czy pozycja przetrwa. Zgłoszony czas bloku Fogo wynoszący około 40 milisekund sygnalizuje, jak często system odświeża swoje wspólne zrozumienie stanu konta.
Tymczasem walidatorzy są ustawieni z myślą o opóźnieniach, czasami bliżej centrów wymiany, aby logika likwidacji osiągała konsensus szybciej. To poprawia czas wykonania, ale może zawęzić geograficzną dystrybucję w czasie.
Jeśli to się utrzyma, Fogo mniej chodzi o obsługę większej aktywności, a bardziej o rozliczanie wyników finansowych, zanim wahanie przekształci się w straty.
