trudno zaakceptować tę misję
Naukowiec próbował stworzyć idealne społeczeństwo na ziemi. Sprawdź, co z tego wynikło.
W 1968 roku etolog John Calhoun, pracujący w Amerykańskim Narodowym Instytucie Zdrowia Psychicznego, przeprowadził imponujące badanie. Rysował paralele między społeczeństwem myszy a ludźmi, próbując przewidzieć przyszłość ludzkości na podstawie tego porównania. W swoim eksperymencie Calhoun stworzył tzw. "paradise" dla białych myszy. W warunkach laboratoryjnych zbudowano kwadratowy wybieg o wymiarach 2 m na 2 m i wysokości 1,5 m, z którego myszy nie mogły uciec. Wybieg utrzymywano w komfortowej temperaturze, było dużo jedzenia i wody, a materiały do gniazd były stale dodawane. Gryzonie były pod stałą opieką weterynarzy, którzy monitorowali ich zdrowie. Podjęto wszystkie niezbędne środki bezpieczeństwa: nie było drapieżników ani niebezpiecznych infekcji. Wybieg sprzątano raz w tygodniu i utrzymywano w idealnej czystości. W ten sposób stworzono idealną przestrzeń życiową dla myszy. Naukowiec opisał swój projekt jako "utopię myszy" i nazwał eksperyment "Uniwersum-25". Wybieg mógł pomieścić do 3840 myszy, ale maksymalna populacja w trakcie eksperymentu osiągnęła 2200 osobników, po czym tylko malała.