Większość projektów w tej przestrzeni wprowadzana jest przez tę samą znaną formułę: wielkie obietnice, wypolerowany język i wiele zapożyczonej pilności dotyczącej przyszłości. Historia zazwyczaj przychodzi długo przed strukturą. Dlatego Fabric Foundation wydawało się dla mnie inne przy pierwszym czytaniu.
To, co rzuciło mi się w oczy, to nie sam kąt robotyki, ale nacisk na koordynację. Fabric Protocol nie tylko opisuje maszyny wykonujące użyteczne rzeczy. Stara się zająć trudniejszą warstwą poniżej: jak roboty, agenci, dane, obliczenia i zasady współdziałają w sposób, który można rzeczywiście zweryfikować, zarządzać i ufać różnym uczestnikom. Dla mnie to jest miejsce, w którym projekt zaczyna wydawać się bardziej poważny.
Głębsza idea tutaj to odpowiedzialność przez infrastrukturę. Gdy systemy przekraczają demonstracje i wchodzą w wspólne środowiska, prawdziwe pytanie nie brzmi, co mogą zrobić, ale jak ich działania są rejestrowane, walidowane i zarządzane, gdy zaangażowanych jest wielu aktorów. Fabric Protocol zdaje się rozumieć, że zaufanie w współpracy maszynowej nie może opierać się na założeniach. Musi być wbudowane w tory.
To przyciągnęło moją uwagę. Fabric Foundation wskazuje na świat, w którym współpraca człowiek-maszyna potrzebuje więcej niż inteligencji. Potrzebuje weryfikowalnej koordynacji. I to sprawia, że warto na to zwrócić uwagę, ponieważ projekty koncentrujące się na zaufaniu operacyjnym mają tendencję do bycia ważniejszymi niż projekty, które sprzedają tylko wizję.
#rob @Fabric Foundation $ROBO